Jacek Kurski po ślubie odwiedził kryptę na Wawelu.
Jacek Kurski po ślubie odwiedził kryptę na Wawelu. Fot. Jakub Włodek / Agencja Gazeta
Reklama.
"Drugi ślub kościelny osoby publicznej w papieskim sanktuarium to zgorszenie dla wiernych, można go uniknąć, ujawniając przyczynę nieważności pierwszego związku, Jacek Kurski powinien to zrobić, bo nie wygląda na człowieka, który wtedy nie wiedział, co robi" – napisał ojciec Mądel.

Zapytany w komentarzach, czemu Kościół dopuścił do ceremonii, jezuita zaznaczył, że każdy ma prawo do unieważnienia małżeństwa. Jego zdaniem, Kurski jako osoba publiczna powinien ujawnić przyczynę nieważności pierwszego sakramentu. Były prezes TVP z pierwszą żoną rozstał się po wielu latach małżeństwa, którego owocem było troje dzieci.
Inne krytyczne głosy dotyczą przebiegu ceremonii i faktu, że odbyła się w czasie pandemii. Według krakowskiej "Gazety Wyborczej", para młoda miała pojawić się w kościele na godzinę przed ślubem, co poskutkowało wyproszeniem ze świątyni modlących się w niej wiernych.
Uroczystość zbiegła się w czasie z komunikatem lokalnego sanepidu, odradzającym organizowania wesel. W trzech powiatach małopolski jest to nawet zakazane. Trzeba jednak zaznaczyć, że zakaz dotyczy wyłącznie organizacji wesel, nie ślubów.


Drugi ślub

Jacek Kurski w sobotę wziął ślub kościelny z Joanną Klimek. Na uroczystości w Sanktuarium w Łagiewnikach pojawiło się wielu polityków, m.in.: europosłanka Beata Mazurek, minister infrastruktury Andrzej Adamczyk czy europoseł PiS Dominik Tarczyński i najbardziej prominentna postać, czyli Jarosław Kaczyński. Prezes PiS podczas uroczystości siedział obok prezesa NBP Adama Glapińskiego.