Fot. materiały prasowe

Jak najszybciej rozpętać burzę w domu, w którym na hasło: “to co, gramy?” oczy zaczynają się świecić więcej niż jednej osobie? Wystarczy, jak gdyby nigdy nic, nałożyć sobie talerzyk poświątecznej sałatki jarzynowej, usiąść wygodnie na fotelu i obojętnym tonem rzucić: “No, to którą grę w końcu bierzemy na Sylwestra?”

REKLAMA
Wtedy się zacznie: sekcja sportowa zauważy, że nową część serii FIFA mieliście kupić już wieki temu, więc teraz już raczej nie ma dyskusji. Sekcja fanów Star Wars stwierdzi, że to chyba żart i że raczej nikt nie wyobraża sobie nie pograć w Upadły Zakon przed końcem roku. Gdzieś pomiędzy pojawiają się nieśmiałe głosy optujące za SIMSami, a nawet próby rozejmu w stylu: “A może jakieś wyścigi?”
Wbrew pozorom pogodzenie wszystkich powyższych interesów jest - przynajmniej w tym roku - banalnie proste. Zamiast szukać (niemożliwego, umówmy się) konsensusu i koniec końców kupić grę, w którą tak naprawdę nikt nie będzie chciał do końca grać, kupcie… wszystkie.
A dokładniej: kupcie Game Pass Ultimate.

Game Pass Ultimate w mega promocji

O tej subskrypcji słyszał chyba każdy gracz, który odkrył już sposób na oszczędną rozrywkę. W najwyższej wersji abonamentu od Microsoft, czyli właśnie Game Pass Ultimate, uzyskujecie dostęp do setek gier na PC, smartfony oraz konsole Xbox.
Dostęp ten, jak to w abonamentach bywa, jest oczywiście nielimitowany: nie płacicie za poszczególne tytuły, a jedynie regulujecie określoną miesięczną opłatę. I tak się składa, że obecnie opłata ta jest niesamowicie korzystna.
Pierwsze trzy miesiące grania we wszystkie gry, znajdujące się w repozytorium Microsoft oraz (uwaga!) EA Play bez dodatkowych opłat kosztuje tylko 4 złote.
Po upływie tego okresu opłata wskakuje w swoje zwyczajowe widełki, które tak czy inaczej kosmicznie wysokie nie są. Game Pass Ultimate normalnie kosztuje bowiem 55 zł bez grosza, czyli mniej więcej tyle, ile jedna czwarta jednej z nowszych gier, na które od tygodni ostrzycie sobie zęby.
Warto również dodać, że jako członkowie “klubu” Game Pass Ultimate jako jedni z pierwszych będziecie uzyskiwać dostęp do gier od Xbox Game Studios.
Przypomnijmy również, że kupując abonament teraz, oszczędzacie nie tylko pieniądze, ale i sporo nerwów w Sylwestra, Nowy Rok i ponoworoczny weekend. Wszystkie te dni, z oczywistych względów, spędzicie przecież w tym samym gronie, więc chyba lepiej, żeby składało się ono z zadowolonych, a nie z naburmuszonych domowników, prawda?
Z drugiej strony, trzeba przyznać, że jest jeden problem, którego Game Pass Ultimate z pewnością nie rozwiąże, a wręcz go nasili: problem z wyborem. Tu jednak spieszymy z pomocą: oto trzy tytuły, które warto sprawdzić w pierwszej kolejności.

Control

logo
Tajna agencja, atak sił pozaziemskich, nadprzyrodzone zdolności i kompletnie nieprzewidywalna fabuła: oto Control w telegraficznym skrócie. Reszta jest ściśle tajna: odpalcie i sprawdźcie sami. Gwarantujemy, że nikt nie będzie rozczarowany: ani osoba, która trzyma pada w rękach, ani siedzący na kanapie za nim kibice.

Star Wars: Jedi. Upadły Zakon

logo
Nie ma wątpliwości, że to jeden z tytułów, który wzbudzi tonę emocji. Kto nie chciałby, choć na chwilę, wcielić się w zbiegłego padawana, który jest ostatnią nadzieją na przetrwanie Jedi? Każdy będzie chciał (może oprócz tych, co wolą w FIFę). Lepiej od razu rozpiszcie grafik.

FIFA 20

logo
Tu też nie ma niespodzianki: FIFę po prostu będziecie musieli opalić - choćby dla sportu. I nawet jeśli nie jesteście specjalnymi fanami tej najpopularniejszej footballowej gry na świecie.

A Way Out

logo
Ucieczka z więzienia nigdy nie jest prosta - może być jednak nieco łatwiejsza, jeśli ma się wsparcie w postaci kolegi z celi. A Way Out to świetna opcja dla dwójki graczy i jednocześnie genialne narzędzie zażegnywania domowych sporów: wystarczy posadzić przed telewizorem dwóch najbardziej skłóconych przedstawicieli rodziny i patrzeć, jak wspólnie kombinują w “słusznej” sprawie.
A co jeśli żaden z powyższych tytułów nie zyska aprobaty u was w domu? Średnio w to wierzymy, ale na wszelki wypadek: oto kilka tytułów, z podziałem na konsolę, PC i smartfona (bo przecież na jednym Game Passie w wersji Ultimate możecie korzystać ze wszystkich tych nośników).

PC:

Among Us
Children of Morta
Descenders
logo

Xbox:

Dragon Quest
Destiny 2
Astroneer
logo

Android:

Ori and the Will of the Wisps
Minecraft Dungeons
Battletoads
logo

Artykuł powstał we współpracy z Microsoft.