Tak Tusk wyobraża sobie właścicieli firm? [Waszym zdaniem] o likwidacji umów "śmieciowych"

Kapitalista
Kapitalista Fot. Shutterstock
Nigdy nie ma dobrego czasu na oszczędności, politycznie natomiast jest zawsze dobry czas na socjal. Likwidacji umów "śmieciowych" nie było w pierwszym expose Donalda Tuska, ma się natomiast znaleźć w drugim. Już w piątek. I trudno powiedzieć, czy premier przejął się najwyższym w Europie wskaźnikiem osób zatrudnionych na umowy czasowe, czy bardziej przejął się sondażami swojej partii. Trudno więc powiedzieć, czy robi coś dla Was - pracowników, czy coś dla siebie - polityka.


Może korzyści są obopólne? Ale właśnie - czy będą z tego korzyści.

Z jednej strony 4 miliony Polaków pracuje na umowach "śmieciowych", od których pracodawcy nie odprowadzają ani ubezpieczenia zdrowotnego, ani emerytalnego.

Z drugiej strony ci pracownicy mają dzięki umowom czasowym pracę i pieniądze.

Czy wszyscy będą ją mieli po oZUSowaniu umów o dzieło? Dziś trudno powiedzieć. Z pewnością są takie firmy, które stać na płacenie ZUS-u pracownikom, a które 90-100% swoich ludzi zatrudniają na "śmieciówkach". Jednak te firmy zyski inwestują często w rozwój, a nie w wille z basenem i limuzyny dla prezesa.

Donald Tusk wyobraża sobie pewnie właścicieli firm, jak tego człowieka z rysunku wyżej - bogacza rozrzucającego pieniądze. Tymczasem Polską gospodarkę napędzają małe i średnie przedsiębiorstwa. W mało którym prezes śpi na kasie. Często śpi ze zmęczenia przy kasie.

Bardzo trudny wybór. Kryzys powoduje bezrobocie wśród młodych, likwidacja umów śmieciowych może je zwiększyć do poziomu z krajów Zachodniej Europy. Ale też nie można nie zapytać - czy naprawdę jest w porządku największy na kontynencie wskaźnik osób na czasowych umowach?


Liczymy na Wasze mądre głosy. Porozmawiajmy o "śmieciówkach do śmieci" zanim premier porozmawia z nami w piątek. A właściwie przemówi.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. [b]"Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"[/b]

Człowiek Dudy w KRS nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. "Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem?"

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. [b]Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

Wiadomo, co z pensją pierwszej damy. Prezydentowa Duda wyraziła życzenie

"Ludzie homoseksualni w przemowach pracowników Pańskiej organizacji są odczłowieczani, dehumanizowani, pozbawiani twarzy i uczuć. Przypisywane są nam nie tylko zbrodnicze intencje, również naszemu życiu odbierana jest jego pełnowartościowość i godność".