Beduinka na Pustyni Negev
Beduinka na Pustyni Negev Fot. Physicians for Human Rights - Israel / http://www.flickr.com/photos/phrisrael/4876020954/ / CC BY-SA http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

Po zamieszkach w Bir Hadadż, beduińskim miasteczku na pustyni Negev w Izraelu, mieszkańcy skarżą się na brutalność policji i pogwałcenie praw nieletnich.

REKLAMA
Poniedziałkowe zamieszki były konsekwencją decyzji izraelskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, na mocy której budynki w miasteczku uznane za nielegalne miały zostać wyburzone. W zamieszkach wzięły udział setki mieszkańców, w tym dzieci i nastolatków. Mieszkańcy oskarżają policję o użycie gazu łzawiącego w pobliżu szkoły, w wyniku czego 29 dzieci trafiło do szpitala. Wzywają do ukarania policjantów, którzy kierowali akcją.
Na skutek zamieszek policja aresztowała 12 osób, z czego połowa to nastolatki. Prawnik jednego z zatrzymanych relacjonuje izraelskiemu serwisowi Ynetnews, że w więzieniu pogwałcono prawa zatrzymanych. Policja odcina się od tych informacji, zarzucając mieszkańcom, że celowo wplątali w zamieszki dzieci.
Na pustyni Negev żyje obecnie około 190 tys. beduinów, oficjalnie obywateli Izraela. 70 tys. z nich żyje jednak w wioskach, które Izrael uznaje za nielegalne i planuje wyburzyć, a mieszkańców przesiedlić.