
Do największego zbiorowego samobójstwa w XX wieku doszło w 1978 roku w Gujanie – to właśnie wtedy 909 członków Świątyni Ludu przyjęło śmiertelną dawkę truciznę. Niemal 20 lat później w San Diego wyznawcy sekty Heaven’s Gate poszli w ich ślady i pod wpływem guru grupy postanowili zakończyć swoje życie.
Zbiorowe samobójstwo w San Diego
26 marca 1997 policja z San Diego otrzymała anonimowy telefoniczny donos. Rozmówca poinformował służby, że na Ranczu Santa Fe doszło do zbiorowego samobójstwa. Pierwszy funkcjonariusz, który zjawił się na miejscu wszedł do budynku przez boczne drzwi i od razu został zaatakowany przez ostry zapach rozkładających się ciał – ciepła kalifornijska wiosna zrobiła swoje.Ojciec Heaven's Gate
Marshall Herff Applewhite jako syn prezbiteriańskiego pastora już od dziecka był religijny. Początkowo chciał nawet pójść w ślady ojca, jednak ostatecznie swoją karierę zawodową związał z muzyką. Ojciec był dla niego jednak na tyle ważną figurę, że gdy zmarł w 1972 roku Applewhite zachorował na depresję, stracił pracę i popadł w długi, które spłacał dzięki pomocy przyjaciół.Początki końca
Applewhite wcześniej uważał, że on i jego zwolennicy dostąpią fizycznego wniebowstąpienia, jednak śmierć Nettles zmusiła go do zrewidowania swoich poglądów i uznania, że być może ma ono jedynie charakter duchowy.
