Fot. Anna Shvets// Pexels

"Pokrewne dusze" to powieść o dwóch niezwykłych kobietach. Kemi twardo stąpa po ziemi, Jen — chodzi z głową w chmurach. Pierwsza ma w perspektywie karierę neurochirurga, druga — nie potrafi przekuć artystycznego zacięcia w jakąkolwiek płatną pracę. Córki afrykańskich dysydentów i dziewczyny z wyższych sfer nie powinno łączyć nic. W powieści Lesley Lokko, “Pokrewne dusze”, stają się siostrami, które będą musiały zmierzyć się z niełatwą, rodzinną przeszłością.

REKLAMA

Są światowe, piękne, obyte. Obracają się w świecie wielkiej finansjery, polityki albo show-biznesu. Z reguły mają też koleżanki, które nie mogą lub nie chcą pozwolić sobie na bujanie w ociekających złotem obłokach — to typowe bohaterki książek spod znaku “Glam Lit”, czyli mówiąc dokładniej: literatury typu glamour.

Z tym właśnie nurtem postanowiła popłynąć Lesley Lokko. “Pokrewne dusze” to dziesiąta pozycja w powieściowym dorobku autorki, która, jak głosi plotka, zaczęła pisać po przeczytaniu… artykułu o tym, jak stworzyć bestseller.

Recepta zadziałała być może dlatego, że Lokko wcześniej niż pasję do tworzenia wciągających fabuł odkryła w sobie talent do tworzenia rysunków technicznych. Na wizytówkach obok pisarki widnieje więc również termin: architekt - i to wcale nie w stanie spoczynku.

Lokko nie porzuciła architektury, wręcz przeciwnie. W ubiegłym roku została wybrana na kuratorką BIennale Architektury w Wenecji. Na co dzień pracuje w założonym przez siebie African Futures Institute — instytucji edukacyjnej, ulokowanej w jej rodzinnej Ghanie. Lokko jest ponadto redaktorką prowadzącą i, znów, założycielką czasopisma FOLIO: Journal of Contemporary African Architecture.

Lesley Lokko, autorka książki "Pokrewne dusze"
Lesley Lokko, autorka książki "Pokrewne dusze" Źródło Wikimedia

Jako pisarka nie mogłaby tematycznie bardziej odcinać się od swojego drugiego zawodowego życia: jej powieści nie mają w sobie krzty akademickiego zacięcia, czy inteligenckiego zadęcia — wręcz przeciwnie: są dokładnie tym, czym powinna być obyczajowa rozrywka na najwyższym poziomie: idealną mieszanką miłości, namiętności i przyjaźni, ze sporą domieszką namiętności oraz niezbyt skomplikowanej, ale intrygującej intrygi.

Pierwsza książka Lokko, “Sundowners” (“Świat u stóp”), z 2004 roku, to, jak podaje wydawca: “epopeje z życia współczesnych kobiet”: cztery przyjaciółki, których losy raz po raz splatają się w ważnych dla nich momentach, ujęły swoją charyzmą tysiące czytelników na całym świecie.

Lokko niemal z miejsca dołączyła do grona najpoczytniejszych pisarek na Wyspach Brytyjskich, gdzie jej opowieści były pierwotnie wydawane (matka pisarki pochodziła ze Szkocji). Trudno jednak mówić tu o zbiegu okoliczności: poza “wiedzą” na temat tego, jak napisać bestseller, Lokko miała coś cenniejszego: niesztampowy pomysł.

Niemal w każdej swojej książce Lokko wprowadza wątki ze swoich rodzinnych stron: w pewnym momencie przenosi nas do któregoś z afrykańskich krajów, wplata nawiązania historyczne, polityczne czy obyczajowe, właściwe dla regionu, z którego pochodzi.

Nie inaczej jest w jej najnowszej powieści, czyli wspomnianych “Pokrewnych duszach”. Jedna z głównych bohaterek — Kemi, jest córką legendarnych bojowników o zniesienie apartheidu w RPA.

Mat. prasowe

Fakt, że jej rodzice mają status bohaterów narodowych wydaje się nie mieć na Kemi większego wpływu - jako dziecko została przekazana na wychowanie bogatej, zaprzyjaźnionej rodzinie. Matkę i ojca poznała dopiero mając kilkanaście lat, po tym, jak opuścili oni areszt domowy.

W podobnej sytuacji jest Solam — jego rodzice również walczyli o wolność ramię w ramię z Nelsonem Mandelą, a on tak samo, jak Kemi, musiał samodzielnie zorganizować sobie życie na Wyspach. Jak się jednak szybko okazało, ekosystem elitarnej brytyjskiej szkoły z internatem stał się niemal naturalnym środowiskiem dla przebojowego syna afrykańskich aktywistów. Nie przeszkadzała też sława, jaką zapewniało mu, kojarzone z wielką polityką, nazwisko.

Kemi w odróżnieniu od Solama nie ma w sobie “gwiazdorskiej” siły przebicia. Jest za to konkretna, zdecydowana i nastawiona na realizację celu, jakim jest zdobycie specjalizacji z neurochirurgii. Niespodziewane spotkanie tej dwójki zasieje jednak w głowie Kemi ziarno wątpliwości: a może powinna znaleźć się bliżej swoich korzeni? Przekonać się, skąd tak naprawdę wyrośla?

Kiedy więc pojawia się propozycja stażu w szpitalu w Johannesburgu, Kemi postanawia ją przyjąć. Nie chce jednak jechać sama — prosi swoją “siostrę”, Jen, aby zdecydowała się jej towarzyszyć. Kobiety, mimo braku więzów krwi, są praktycznie rodziną: to ojciec Jen zdecydował się przyjąć Kemi pod swój dach.

Wspólne wychowanie zaowocowało niezwykłą przyjaźnią, jednak nie sprawiło, że dziewczynki w jakikolwiek sposób się do siebie upodobniły. Jen chciałaby zostać artystką, jednak brakiem wiary we własne siły torpeduje praktycznie każdą próbę podjęcia jakiejkolwiek sensownej pracy.

Propozycja Kemi spada jej więc z nieba. A przynajmniej tak się na początku wydaje. W promieniach palącego, afrykańskiego słońca wyjdą bowiem na jaw rodzinne sekrety, które pewne osoby w otoczeniu Kemi i Jen wolałby zdecydowanie trzymać w cieniu. Czy ich przyjaźń wytrzyma tę próbę?

“Pokrewne dusze” już w księgarniach.

Artykuł powstał we współpracy z wydawnictwem Świat Książki.