
Nowy rok kiepsko zaczął się dla fanów radia Roxy FM. Z ramówki rozgłośni znika spora część programów autorskich. Stacja argumentuje to „strategią programową” i „redukcją kosztów”. To nie pierwszy raz, gdy ambicje alternatywnych stacji radiowych przegrywają z oszczędnościami.
Ucięliście najlepsze autorskie audycje na 2013:( szkoda...
- pisze na facebookowym profilu radia Justyna.
Nawet nie liczę, że uda się odtworzyć tak kadrowo i muzycznie spójne radio. Owszem, dla niewielkiego grona słuchaczy, ale jakże wiernych i zachwyconych że mogą słuchać tego radia. Osoby aktywnie brały udział w życiu radia, dzwoniąc mogły się wypowiadać bez spięcia... Było, minęło, odlajkowałem. Ale pamięć pozostanie, tylko pamięć.
- dodaje na tym samym portalu słuchacz Tomasz.
- Oficjalny powód usunięcia programu z anteny jest taki, że nie ma na nas pieniędzy – potwierdza w rozmowie z naTemat.pl prezenter Roxy FM Michał Migała. - Nie składam jednak broni. Tę samą sytuację przeżywałem już w innych mediach – np. w Radiu Bis czy 4fun.tv, więc jestem do tego absolutnie przyzwyczajony. Czuję się jak tybetański mnich sypiący mandalę, która następnie szybko zostaje zmieciona. Trudno - Budda uprzedzał, że rzeczywistość jest nietrwała – śmieje się Migała. I dodaje, że dla niego ta sytuacja jest tylko kolejną motywacją do działania.
- W tej chwili w ogóle mało jest w radiu miejsca na radio. Stacje radiowe konkurują ze sobą na dobór playlisty, miarę wartości wyznaczają słupki słuchalności, a główną rolą radia jest w ciągu dnia to, by „brzęczało”. Tego od radia się wymaga – wystarczy posłuchać, z jakimi problemami dzwonią do radia w ciągu dnia słuchacze, by przekonać się, że inne radio nie ma sensu – mówi Antoni Piekut z radiowej Trójki.
