Policja, zdjęcie ilustracyjne
Policja, zdjęcie ilustracyjne fot. Artur Szczepanski/REPORTER

Do zabójstwa 9-miesięcznej Blanki doszło w Olecku w woj. warmińsko-mazurskim 22 czerwca 2019 roku. Śledczy ustalili, że była bita tępym narzędziem, aż złamane żebro przebiło jej płuco. Dziecko miało też zostać zgwałcone. We wtorek 7 marca 2023 roku matka dziewczynki została skazana na 25 lat więzienia, a ojciec uniewinniony. Obydwa wyroki nie są prawomocne.

REKLAMA
  • Do zbrodni doszło w czerwcu 2019 roku
  • Sekcja zwłok wykazała, że 9-miesięczne Blanka miała obrażenia głowy, klatki piersiowej, oraz uszkodzone płuco, które zostało przebite żebrem
  • W toku procesu matka została skazana na 25 lat więzienia, ojca uniewinniono
  • Co ważne, kilka miesięcy przez zabójstwem Blanka trafiła do rodziny zastępczej, ale sąd zdecydował się ją oddać w marcu biologicznym rodzicom. W czerwcu już nie żyła
  • Śmierć 9-miesięcznej Blanki. Jest wyrok, matka skazana

    Anna W., mieszkanka Olecka, została we wtorek skazana na 25 lat więzienia przez Sąd Okręgowy w Suwałkach. Oskarżona została o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem swojej 9-miesięcznej córki. Wyrok nie jest prawomocny. Ojciec dziecka został uniewinniony.

    Prokuratura chciała dla matki dziecka dożywocia, obrona - uniewinnienia od zarzutu zabójstwa dziecka. Sąd nie przychylił się do tego wniosku.

    48-letni ojciec dziewczynki odpowiadał przed sądem za bezpośrednie narażenie dziecka na utratę życia. Prokurator chciał dla niego dwóch lat więzienia. Sąd go nieprawomocnie uniewinnił.

    Wcześniej w roku 2019 prokuratura ustaliła, że zabójstwa dokonała matka i taki zarzut jej postawiła. Ojca w tym czasie nie było w domu. Proces odbywał się z wyłączeniem jawności, tajne jest uzasadnienie wtorkowego wyroku.

    Dziecko zostało odebrane rodzicom zastępczym i wróciło do biologicznych

    Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci był krwotok wewnętrzny i uszkodzenie mózgu. Blanka miała obrażenia głowy, klatki piersiowej, uszkodzone płuco przebite żebrem. Była bita tępym narzędziem np. młotkiem lub wałkiem. Mogła także być uderzana o kant stołu.

    Przypomnijmy, że rodzina pary winiła policję za brak reakcji na doniesienia o przemocy w domu niemowlęcia. Bliscy Anny W. mieli zgłaszać sprawę niewłaściwej opieki nad dziewczynką.

    Jedna z krewnych powiedziała reporterom TVN24, że "w domu był ogromny syf, matka była wielokrotnie naćpana". – Dzwoniliśmy na policję. Policja powiedziała, że nie może nic z tym zrobić: "proszę dzwonić do MOPS-u". MOPS powiedział, że tam nic złego się nie dzieje – dodała. Co ważne, w listopadzie 2018 roku dziecko zostało odebrane rodzicom. Do kwietnia 2019 roku Blanką zajmowali się rodzice w rodzinie zastępczej. Decyzja sądu o powrocie dziecka do biologicznych rodziców zapadła w marcu.

    Rodzina biologiczna otrzymała nadzór kuratora, który kontaktował się z rodzicami telefonicznie. Wiadomo, że doszło też do kilku wizyt kuratora w domu małej Blanki. Ostatnia wizyta odbyła się 7 czerwca 2019 roku, kolejna była zaplanowana na 20 czerwca. Kurator stwierdził, że nie było żadnych nieprawidłowości. Dwa dni później dziecko już nie żyło.