Kiedy zobaczymy na Polsacie koncert Dody w ramach "Aquaria Tour"?
Kiedy zobaczymy na Polsacie koncert Dody w ramach "Aquaria Tour"? Fot. Artur Zawadzki / REPORTER

Koncert Dody w ramach trasy "Aquaria Tour" już niebawem będziemy mogli obejrzeć na antenie stacji Polsat. Telewizyjna premiera głośnego występu autorki "Nie daj się" odbędzie się tuż po finałowym odcinku znanego i uwielbianego przez telewidzów show.

REKLAMA

Polsat pokaże koncert Dody "Aquaria Tour". Kiedy?

W ostatnich dwóch tygodniach miłośnicy twórczości Doroty Rabczewskiej mieli szansę uczestniczyć w pięciu koncertach z serii "Aquaria Tour", które odbyły się w warszawskiej siedzibie nowego studia Cyfrowego Polsatu. Przypomnijmy, że pierwszy koncert, który recenzowaliśmy dla naTemat odbył się w sobotę 7 października.

"Ciśnie mi się na język, że 'Aquaria Tour' to spektakl, który pełni rolę terapeutyczną. Nie tylko dla widzów, ale przede wszystkim dla samej artystki. Fenomenalne wizualizacje (...) pozwoliły zrozumieć artystkę, a także dostrzec jej ogromną wrażliwość. Tym samym stworzyła nowe pojęcie w dziejach popkultury, które w pełni ją określa: 'wulgartyzm'" – takimi wrażeniami z koncertu podzielił się Kamil Frątczak z Działu Showbiznes.

Według portalu Wirtualne Media Polsat wyemituje 44-minutowe fragmenty z drugiego koncertu Dody w ramach "Aquaria Tour" (z 8 października bieżącego roku) tuż po finałowym odcinku 19. edycji show "Twoja twarz brzmi znajomo". Premierę przewidziano zatem na 3 listopada od godz. 22:20. Na scenie oprócz Rabczewskiej ujrzymy też Lanberry oraz Smolastego. Przypomnijmy, że od września na antenie Polsatu fani mogli oglądać program "Doda. Dream Show", w którym artystka pokazywała przygotowania do długo wyczekiwanej trasy koncertowej. Słuchacze czekali na nią aż trzy lata.

"Aquria" to istna spowiedź wokalistki, opowieść o zmaganiach z przeciwnościami losu, jakie napotkała na swojej drodze artystka. Doda ostatecznie rozprawia się ze swoimi demonami - przykre słowa ozdabia elektronicznym brzmieniem w rytmie muzyki dance. Utwory na jej czwartym solowym albumie łączą się w całość jako historia o walce z depresją i rozstaniem. Są także symbolicznym zamknięciem rozdziału zatytułowanego "przeszłość".

Doda ma problemy ze zdrowiem po koncertowaniu

Jak pisaliśmy wcześniej w naTemat, po tygodniach ciężkiej pracy i żmudnych przygotowań wokalistkę dopadła choroba. Doda mimo osłabionego organizmu nie odwołała żadnego koncertu z trasy. Chwilę przed finałowym show dała jednak znać, że nie jest u niej najlepiej.

– Dziś ostatni z pięciu koncertów w stolicy, które łącznie zgromadziły prawie 15 tysięcy ludzi pod sceną "Aquarii". Właśnie uświadomiłam sobie, że w ciągu tygodnia, łącznie z próbą generalną, zagrałam sześć pełnych koncertów na żywo. Mój głos ledwo żyje – oznajmiła w relacji na Instagramie.

Co wydarzyło się po koncercie? "Jestem chora. Mam zapalenie krtani i oskrzeli. Ale było warto. Pozdrawiam was i idę dalej umierać" – podsumowała gwiazda w social mediach. Później "Super Express" doniósł, że Rabczewska przespała cztery dni. – Nic nie jadłam. A nie, przepraszam, zjadłam, jak mi pan Wiesiu powiesił na klamce rosół albo mandarynki. Nie wiem, co bym bez niego zrobiła. Jak wyjdę z tego, będę tak wyspana i tak chuda, że szok – mówiła.

Czytaj także: