Hieny cmentarne ukradły dłonie z grobu Kieślowskiego. To jeden z wielu przypadków dewastacji

Dłonie na grobie Krzysztofa Kieślowskiego
Dłonie na grobie Krzysztofa Kieślowskiego Fot. Grażyna Jaworska / AG
W Boże Ciało okradziono grób wybitnego polskiego reżysera Krzysztofa Kieślowskiego. Złodzieje zabrali odlane z brązu połączone dłonie, które układały się w kadr filmowy. Na szczęście rzeźba została odnaleziona. To nie jedyny przypadek zdewastowania grobu znanego Polaka...


Dłonie z grobu Krzysztofa Kieślowskiego na warszawskich Starych Powązkach odnaleziono w niedzielę w skupie złomu metali kolorowych na Targówku. Policja zatrzymała już dwie osoby, które mogą mieć z tą sprawą związek. Jeśli okaże się, że to oni okradli grób znanego reżysera, grozi im za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawiania wolności.

Sprawa kradzieży dłoni z grobu Kieślowskiego poruszyła wiele wpływowych osób. Na Facebooku informację o zdarzeniu podała m.in. Monika Olejnik. Do złodziei za pośrednictwem programu "Drugie śniadanie mistrzów" w TVN24 apelował także kompozytor Zbigniew Preisner, przyjaciel reżysera.

- Ja zapłacę podwójną cenę za to dyskretnie. Nie będzie żadnego doniesienia na policję. To jest wstyd po prostu. Wiadomo kto to był Krzysztof Kieślowski i jakie filmy robił - mówił wyraźnie poruszony Preisner.

Wcześniej też okradali nagrobki znanych Polaków

Zuchwała kradzież na Powązkach to nie jedyny taki przypadek. Hieny cmentarne coraz częściej ograbiają groby znanych Polaków. Już nie wystarczają im znicze, wieńce i mosiężne ozdoby. Teraz ich łupem stają się rzeźby z brązu.

Pod koniec 2007 roku na Powązkach Wojskowych w Warszawie okradziono grób Kazimierza Górskiego. Złodzieje zrabowali z nagrobka Trenera Tysiąclecia odlaną z brązu piłkę. Na szczęście po kilku tygodniach skruszony złodziej oddał skradziony przedmiot.

Swego czasu hieny cmentarne połasiły się także na mosiężny krzyż i elementy ławki wraz z książką, które znajdowały się na nagrobku znanego reżysera teatralnego Tadeusza Kantora. Złodzieje ograbili także inny znany grób na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Z płyty nagrobnej Piotra Skrzyneckiego, założyciela słynnej Piwnicy pod Baranami zniknął dzwonek.
Skradzione przedmioty znajdowały się przeważnie na pobliskich skupach złomu. Jak widać cmentarni złodzieje nie mają już żadnych skrupułów by grabić mogiły znanych i szanowanych Polaków. By zarobić kilka złotych na przysłowiową flaszkę grabią wszystko co wpadnie im w ręce.


Zobacz także:

Przed pierwszym listopada


Hieny cmentarne
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...