Roboty są wśród nas

Colin Angle - założyciel i Prezes firmy iRobot Corporation
Colin Angle - założyciel i Prezes firmy iRobot Corporation
Roboty, wbrew ogólnemu przekonaniu, są już częścią naszej rzeczywistości. Dalekie od ogólnego wyobrażenia o ich humanoidalnym wyglądzie, w różnych formach i fizycznych postaciach po cichu funkcjonują między nami. Wyręczają nas w nielubianych obowiązkach domowych – od zmywania po odkurzanie i czyszczenie podłóg, w niebezpiecznych czynnościach takich jak przeszukiwanie zaminowanych terenów, oraz w komunikacji czy medycynie. Wizja kolejnych rozwiązań jakie dziedzina robotyki przyniesie w następnych dekadach skłania do refleksji nad tym jak, niemal w naturalny sposób roboty stały się częścią naszego życia - bez wojen, walki, utraty naszej suwerenności, jak to przedstawiały hollywoodzkie produkcje, a w sposób pomocny i przyjazny.



Ja, Robot

Roboty istnieją w naszej świadomości od pierwszej połowy XX w., kiedy czeski pisarz Karel Čapek wydał sztukę zatytułowaną R.U.R. To w niej pojawiło się słowo „robota”, które w języku polskim oznacza trud, ciężką pracę. Z upływem lat idea robotów krystalizowała się, aż w 1942 roku Isaac Asimov sformułował trzy prawa robotyki, które określają istotę ich funkcjonowania. Kolejne opowiadania Asimowa, w tym „Ja, Robot” (eng.: I, Robot) stały się podwaliną inspiracji robotycznych dla wszystkich ludzi, którzy już wówczas patrzyli śmiało w przyszłość, gdzie ludzie i roboty mogłyby koegzystować. W myśl praw przedstawionych przez Asimowa roboty mają nie dopuścić, aby człowiek doznał krzywdy, mają wykonywać jego rozkazy, jeżeli nie prowadzą do skrzywdzenie człowieka, oraz mają chronić same siebie, jeżeli nie będzie to skutkować krzywdą człowieka. W postrzeganiu robotów dużą rolę odegrała późniejsza kultura masowa, która niekiedy stała w opozycji do przedstawionych przez Asimova praw. Roboty pojawiały się jako narzędzie w rękach szaleńca, czy wręcz zbuntowane maszyny. Doskonałym przykładem są tu postaci takie jak humanoidalny T-800 z nakręconego w 1984 r. Terminatora, który jednak w nakręconej siedem lat później drugiej części powrócił w swojej roli do założeń przedstawionych przez amerykańskiego pisarza rosyjskiego pochodzenia, poświęcając swoje istnienie dla dobra ludzkości.


W powszechnej świadomości roboty funkcjonują jako najczęściej szare lub srebrne, zbliżone budową do człowieka zabawki. Jeszcze ćwierć wieku temu posiadały kwadratowe kształty, które z biegiem czasu stawały się, zgodnie z kanonami projektowania, coraz bardziej obłe. Nawet obecnie po wpisaniu w przeglądarkę internetową hasła „robot”, większość wyników graficznych będzie pasowała do powyższego opisu. W kulturze masowej kształtowanej przez obraz, taka forma wydaje się być najlepiej przyswajalna. Roboty są nam coraz bliższe, dlatego też przedstawiane są w formie coraz bardziej zbliżonej do anatomii człowieka.


Rzeczywistość zgoła inna niż wizerunek z kultury masowej

Podczas, gdy prezentowany nam w kulturze masowej robot przybierał kształt najbliższy ludziom – humanoidalny – praktyka pokazała, że nie jest to droga, którą powinny pójść roboty wykorzystywane w realnym świecie. Założyciel firmy - pioniera i lidera w dziedzinie robotyki, amerykańskiego iRobot Corporation tłumaczy to w sposób następujący: „Wyobrażenie robotów jest zazwyczaj wąskie, próbuje odtworzyć człowieka. Jest w tym coś ekscytującego i nam bliskiego. Jednak przy tworzeniu robotów sprzątających podłogi, podnoszących ładunki czy przeszukujących tereny zaminowane nie jest to najlepsze rozwiązanie, a czasem wręcz nieuzasadnione. Samo utrzymanie równowagi na nogach czy poruszanie się na nich sprawia duże trudności, a technologia jest kosztowna. Dodatkowo jeżeli podejdzie się od strony praktycznej do tego jaką w końcowym rozrachunku robot ma wykonywać czynność okaże się, że nogi z korzyścią dla produktu mogą zostać zastąpione kołami lub gąsienicami. Tworzymy praktyczne roboty, a naszym celem jest dostarczanie naszym klientom przystępnych cenowo produktów, które wykorzystując technologię robotyczną rozwiążą ich problemy. Przenosimy do naszych robotów rozwiązania poruszania się, w które natura wyposażyła inne niż człowieka istoty żywe. Wykorzystujemy gąsienice, długie obrotowe ramiona, ale również koła. W rezultacie nasze roboty są bardziej wytrzymałe, tańsze i skuteczniej wykonują swoją pracę. Najważniejsze jest, aby robot należycie realizował swoje zadania i bezpiecznie wyręczał człowieka.”


Przy konstruowaniu i produkcji robotów, które rozwiązują realne problemy kluczowe jest stałe
i konsekwentne skupianie się na zadaniach, które mają wykonać, porzucając humanoidalny kształt na rzecz maksymalizacji jakości wykonywanych czynności. Stosowane w przemyśle roboty opierają się najczęściej na mechanicznym ramieniu, które charakteryzuje się nieosiągalną dla człowieka szybkością i precyzją, operując nawet bardzo ciężkimi elementami.

Roboty w służbie ludzkości

Roboty wprowadziły się do naszej rzeczywistości „oferując” w zamian bezpieczeństwo i ochronę żołnierzy i służb porządkowych wykonujących niebezpieczne misje. Roboty dla administracji państwowej i wojska wykorzystywane są wszędzie tam, gdzie praca człowieka byłaby niebezpieczna lub wręcz niemożliwa do wykonania. Poruszające się przeważnie na gąsienicach maszyny, które często wyposażone w odpowiednie ramiona manipulacyjne są w stanie wykonać liczne misje zwiadowcze czy saperskie.

Przykładem jest tu iRobot PackBot, który znacząco pomógł służbom państwowym w momencie przeszukiwania terenu po ataku terrorystycznym na World Trade Center czy po awarii reaktora elektrowni w Fukushimie. Roboty tego typu działają nie tylko na lądach – iRoboty Seaglider zbierały informacje na temat skażenia wody po wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej.



Robotyczna bilokacja

Najnowszą grupą funkcjonującą w naszej rzeczywistości są roboty komercyjne, które umożliwiają zdalną obecność za pośrednictwem łączy internetowych. Pozwalają one na poruszanie się i obecność pracowników w biurach - iRobot AVA - czy specjalistów po placówkach służby zdrowia – iRobot RP-VITA bez konieczności ich rzeczywistej obecności w danym miejscu. Lekarze będąc setki kilometrów od danego szpitala mogą sterować poruszaniem się robota, stale widząc bieżący obraz, oraz akta medyczne pacjentów. Podobnie jak w przypadku wideorozmów obydwie strony widzą się nawzajem w czasie bieżącym, co zmniejsza barierę odległości ich dzielącej.



Roboty domowe

Najbardziej rozpowszechnioną obecnie grupą są roboty domowe. Sam pionier w dziedzinie domowej robotyki – amerykański iRobot Corporation – sprzedał ich na całym świecie przeszło 10 milionów, a w Polsce już niedługo ich liczba będzie przedstawiana za pomocą sześciu cyfr. iRobot produkuje je od 2002 roku, a gama produktowa firmy oferuje roboty o funkcjonalnościach, które są bezkonkurencyjne. Najpopularniejsze są modele robotów odkurzających Roomba, które w odróżnieniu od konwencjonalnych sprzętów do odkurzania, samodzielnie wykonują za nas tą czynność, a po skończonej pracy udają się do stacji dokującej. Docierają do wszystkich trudnodostępnych miejsc np. pod meble, pokrywając do 98% powierzchni. Zbierane z podłogi zabrudzenia gromadzone są w wyposażonym w filtry (np. HEPA) pojemniku, nie rozpylając ich ponownie po mieszkaniu wraz z charakterystycznym dla tradycyjnych odkurzaczy wypuszczanym na zewnątrz zassanym uprzednio powietrzem. Coraz popularniejsze stają się również roboty myjące podłogi Scooba, czy mopujące Braava. Pierwszy z nich myje podłogę pozostawiając ją suchą, a technologia jego pracy sprawia, że używa wyłącznie czystej wody eliminując większość bakterii. Natomiast iRobot Braava skrupulatnie, dokładnie i co ważne bezszelestnie wyczyści podłogę za pomocą ściereczki z mikrofibry. Ponadto, iRobot posiada w ofercie roboty czyszczące rynny Looj oraz myjące baseny Mirra.

Innym robotycznym rozwiązaniem, które bezinwazyjnie zostało wprowadzone do naszych domów, a właściwie ogrodów są roboty koszące trawę. Produkt izraelskiej firmy Friendly Robotics - Robomow, niepozornie, będzie wykonywał swoją pracę codziennie, co z dumą pozwoli właścicielom ogrodu bez wysiłku poszczycić się trawnikiem godnym kortów Wimbledonu.



Robot zabawka

Roboty są również wśród nas jako zabawki, jednak te dzisiejsze odbiegają znacząco od tych znanych jeszcze ćwierć wieku temu. Obecnie największy nacisk przy tworzeniu tego typu „istot” kładzie się na ich interaktywność oraz reagowanie na bodźce zewnętrzne. W tym przypadku wygląd robota jest kluczowy, jednak niekoniecznie musi mieć humanoidalny kształt. Doskonałym przykładem jest tu dinozaur Pleo rb, który posiada analogiczne do żywego zwierzęcia zmysły – rozpoznaje kolory
i wzory, słyszy i reaguje na dźwięk, w tym na swoje imię, rozpoznaje „smaki” akcesoriów do żywienia i leczenia. Ponadto reaguje na dotyk, wyczuwa głaskanie i czułość, jak również temperaturę otoczenia, na którą reaguje np. drżąc z zimna. Pleo ponadto rozwija się w tempie uzależnionym od tego w jaki sposób jest wychowywany.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY
0 0Tata po szwedzku. Gdy zobaczyłem, jakimi super ojcami są Szwedzi, z początku nie mogłem uwierzyć
0 0Ruszamy z dadHERO.pl, lifestyle'owym serwisem dla ojców

DADHERO

0 0Osiem rzeczy, których nauczyła mnie 11-letnia córka
0 0Czemu to trwało tyle lat?! W końcu ktoś stworzył adidasy, w których można chodzić całą zimę
0 07 rzeczy, które sprawiają, że Kaczyński ma ból głowy po wyborach. Nie będzie świętowania
0 0Wynik KO z Białegostoku to lekcja dla całej opozycji. Oto człowiek, który zrobił najlepszą kampanię