Tymoteusz Puchacz odejdzie do Bundesligi? Media nie mają wątpliwości

Krzysztof Gaweł
Defensor Lecha Poznań Tymoteusz Puchacz latem zostanie piłkarzem Unionu Berlin - donosi dziennik "Bild". 22-letni zawodnik był już w stolicy Niemiec, rozmawiał z przedstawicielami klubu i uzgodnił warunki umowy. Do transferu potrzeba tylko ustalenia kwoty odstępnego, którą Union zapłaci Kolejorzowi za obrońcę. Polak wyceniany jest na około 4 miliony euro.
Tymoteusz Puchacz może już latem zagrać w Bundeslidze Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta
Jak informuje dziennik "Bild", latem Tymoteusz Puchacz opuści Lecha Poznań i zostanie piłkarzem Unionu Berlin. Będzie kolejnym Polakiem grającym w Budeslidze i drugim po Rafale Gikiewiczu, który będzie reprezentował barwy Żelaznych. Polak wyceniany jest na około 4 miliony euro, zdaniem dziennikarzy z Niemiec brakuje już tylko porozumienia między drużynami odnośnie kwoty odstępnego.
Czytaj także: Powtórka zeszłorocznego finału i mecz prawdy Bayernu Monachium w Lidze Mistrzów

Dyrektor sportowy Unionu Oliver Ruhnert zagiął parol na dwóch defensorów, Paula Jaeckela z Greuther Fuerth grającego w 2. Bundeslidze oraz 22-letniego reprezentanta Polski, który rozegrał dotąd pięć meczów w kadrze i jest filarem Lecha Poznań. Polak był w stolicy Niemiec, zwiedził siedzibę klubu oraz stadion, wie też ile będzie zarabiać w ekipie Żelaznych.


Kolejorz może zarobić na piłkarzu około 4 miliony euro, co byłoby rekordem transferowym niemieckiej ekipy. Union w obecnym sezonie jest rewelacją Bundesligi, plasuje się na siódmej pozycji i walczy o europejskie puchary. Lech Poznań w 2020 roku sprzedał swoich trzech kluczowych zawodników – Kamila Jóźwiaka, Roberta Gumnego oraz Jakuba Modera - zarobił na nich ponad 17 milionów euro. Teraz zanosi się, że kolejną sporą sumę zainkasuje za Tymoteusza Puchacza.

Defensor miał już propozycje z Niemiec, jego pozyskaniem zainteresowane było FSV Mainz, ale Lech Poznań i sam Tymoteusz Puchacz odrzucili ofertę z Moguncji. Teraz piłkarzowi pozostaje liczyć na to, że wróci do reprezentacji Polski i dostanie szansę od Paulo Sousy gry w Euro 2020. Wówczas jego wartość z pewnością wzrośnie, a Kolejorz zarobi jeszcze większe pieniądze. Dobrą grą defensor pomoże również swojej drużynie, która plasuje się na pozycji dziesiątej w PKO Ekstraklasie.