Wisła Kraków w Mielcu wypunktowała Stal i wzięła awans w Fortuna Pucharze Polski
Wisła Kraków w Mielcu wypunktowała Stal i wzięła awans w Fortuna Pucharze Polski Fot. Jacek Labedzki/REPORTER

Legia Warszawa, Wisła Kraków, Górnik Zabrze i Piast Gliwice wzięły w środę awans do 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski. Ten ostatni zespół mierzył się z ekipą występującą w IV lidze. Awans z wyżej notowanymi ekipami wywalczyły Motor Lublin, Korona Kielce oraz Ślęza Wrocław.

REKLAMA
Jako pierwsi w środę ruszyli do walki piłkarze Górnika Zabrze i Radomiaka Radom. Miejscowi wygrali 2:0 (1:0) po bramkach Davida Toshevskiego i Jesusa Jimeneza, ale poza awansem dla kibiców z pewnością świetną wiadomością jest powrót do gry Lukasa Podolskiego. Niemiec zagrał 45 minut po przerwie, fani wciąż czekają na jego pierwszego gola.
W 1/16 finału Fortuna Pucharu Polski zameldowała się też jedenastka Lechii Zielona Góra (III liga), która ograła na wyjeździe III-ligowe Orlęta Radzyń Podlaski. Goście dwa razy odrabiali straty, aż po przerwie Jędrzej Król zapewnił im wygraną 3:2 (2:2) i awans. W pojedynku innych trzecioligowców Concordia Elbląg przegrała 0:2 (0:1) z Unią Skierniewice.
Tymczasem we Wrocławiu III-ligowa Ślęza sprawiła sporą niespodziankę, eliminując II-ligową Chojniczankę Chojnice. Trzy gole strzelił dla miejscowych 23-letni Piotr Stępień, a przyjezdni dwa razy zdołali wyrównać, za trzecim już nie dopięli swego. A grali przecież w przewadze jednego zawodnika w ostatnich minutach. Ślęza dowiozła wygraną i awans.

Kacper Kostorz, Lirim Kastrati i Mahir Emreli trafiali w Suwałkach dla Legii Warszawa, mistrzowie Polski pokonali 3:1 (1:1) miejscowe Wigry, które nawet wyszły na prowadzenie za sprawą Kacpra Michalskiego. Faworyt podkręcił jednak tempo po zmianie stron, trener Czesław Michniewicz wzmocnił ofensywę i Wojskowi mają wygraną oraz awans.

Miedź Legnica zdeklasowała u siebie Odrę Opole 4:0 (3:0), a starcie I-ligowców było już rozstrzygnięte do przerwy. II-ligowy Motor Lublin ograł wyżej notowane Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0, a gola na wagę awansu strzelił Maciej Firlej. Najniżej notowany w stawce zespół Włocławii Włocławek (IV liga) na swoim terenie przegrał 0:2 z Piastem Gliwice. Dla ekipy z PKO Ekstraklasy trafiali Nikola Stojiljković i Damian Kądzior.

Inna ekipa występująca w elicie, Raków Częstochowa, poszła na wymianę ciosów ze Stalą w Rzeszowie. Faworyt do przerwy prowadził 2:0 po bramkach Mateusza Wdowiaka i Andrzeja Niewulisa, ale po zmianie stron w cztery minuty Dominik Marczuk i Piotr Głowacki doprowadzili do remisu. Ostatnie słowo należało do częstochowian, Ivette Lopez i Vladislavs Gutkovskis zapewnili w końcówce promocję Rakowowi (4:2).
W Mielcu popisowo grała Wisła Kraków, która do przerwy prowadziła 2:0 ze Stalą po bramkach Mateusza Młyńskiego i Serafina Szoty. W drugiej połowie mielczanie złapali kontakt, samobója zdobył Jan Kliment, ale od razu Wisła skontrowała, a z rzutu karnego wynik na 3:1 (2:0) ustalił Yaw Yeboah. Gospodarze długo grali w dziesiątkę, z boiska wyleciał Kamil Kościelny. Awans ma zatem Biała Gwiazda.

Niespodziewanie w Kielcach odpadła Wisła Płock. Nafciarze przegrywali 0:1 do przerwy, po zmianie stron wyszli na prowadzenie po bramkach Marko Kolara i Damiana Warchoła. Ale w końcówce meczu stracili gola na 2:2, a w dogrywce kolejne dwa, ulegając złocisto-krwistym 3:4. Na otarcie łez trafił dla płocczan Tomasz Walczak.
Czytaj także:

Posłuchaj "naTemat codziennie". Skrót dnia w mniej niż 5 minut