"Jedliśmy resztki w barze". Terlecki wrócił pamięcią do czasów związku z Korą

Joanna Stawczyk
03 czerwca 2022, 11:39 • 1 minuta czytania
Nie wszyscy wiedzą, że Ryszarda Terleckiego i Korę za młodu łączyło gorące uczucie. Na łamach najnowszej biografii piosenkarki pt. "Słońca bez końca" wicemarszałek Sejmu podzielił się wspomnieniami na temat łączącej ich relacji. Były to czasy, kiedy nie mogli pozwolić sobie na luksusy. "Pamiętam, że czasem paliliśmy niedopałki znalezione na przystankach tramwajowych" — wyznał polityk.
Ryszard Terlecki wrócił pamięcią do związku z Korą. "Jedliśmy resztki" Fot. TRICOLORS/East News; JACEK DOMINSKI/REPORTER

Obserwuj naTemat w Wiadomościach Google


Młodzieńczy romans Terleckiego i Kory

8 czerwca Olga Jackowska, czyli Kora, obchodziłaby 71. urodziny. Śmierć artystki poruszyła Polaków. Odeszła 28 lipca 2018 roku w swoim domu na Roztoczu w otoczeniu rodziny. Przez lata walczyła z nowotworem. Zostawiła część siebie w utworach, które do dziś są wielkimi hitami. To między innymi "Boskie Buenos", "Krakowski spleen", "Cykady na Cykladach" czy "Szare miraże".

W lipcu miną cztery lata od śmierci charyzmatycznej artystki. Mówiąc o Korze, trudno pominąć wielkie miłości piosenkarki. Przez niemal trzy ostatnie dekady życia była w związku z historykiem filozofii i poetą Kamilem Sipowiczem.

Jej wcześniejsze małżeństwo z współzałożycielem "Maanamu" Markiem Jackowskim należało do dość burzliwych. Zanim wzięła ślub, w jej młodzieńczym życiu był jeszcze jeden ważny mężczyzna – Ryszard Terlecki.

Wicemarszałek Sejmu na przełomie lat 60-tych i 70-tych był wpływowym członkiem hipisowskiej społeczności Krakowa, znano go pod pseudonimem "Pies". Wówczas w 1968 roku, kiedy to w Polsce odbywały się studenckie strajki przeciwko ówczesnej władzy, poznał się z młodą, aspirującą dopiero artystką Olgą Ostrowską (panieńskie nazwisko Kory). O ich związku przez dekady krążyły plotki w krakowskim światku artystycznym i politycznym.

Wielu wręcz nie dowierzało w to, że tę dwójkę naprawdę łączyło coś głębszego. W jednej z pierwszych biografii Kory, sama wokalistka potwierdziła, że była zakochana na zabój w Terleckim.

"Byłam zapatrzona w niego i obchodziło mnie jedynie to, żeby być z nim" – wspominała założycielka grupy Maanam. Wtedy też ujawniła pikantne kulisy ich miłości. Wyznała m.in., że hipisowski związek z Terleckim opierał się w dużej mierze na "ostrym seksie". Mówiła także o "intelektualnym sadomasochizmie", którego z nim doświadczała.

Ryszard Terlecki wspomina związek z Korą. "Prawdziwa hipiska"

Niedawno ukazała się kolejna biografia Kory pt. "Słońca bez końca". Tam na temat relacji z piosenkarką wypowiedział się sam polityk Prawa i Sprawiedliwości. Gdy zaczynali randkować, Terlecki studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim.

"Spodobała mi się od razu - szczupła, śliczna dziewczyna, ciemne długie włosy splecione w dziwne warkoczyki. Przyszła w kolorowej sukience, na szyi miała dużo różnych korali, na rękach błyskotki i bransolety. Prawdziwa hipiska" – czytamy w książce.

"Też byłem hipisem, ale ubierałem się normalnie, chociaż miałem dzwoneczek na szyi, korale i opaskę na włosach. To nas chyba zbliżyło Miałem 19 lat, Kora 17. Była ważną kobietą w moim życiu, choć przecież nie pierwszą. Ale na pewno pierwszą, z którą byłem związany w czasach hipisowskich" – podkreślił Terlecki.

Kiedy spotykali się, byli bardzo młodzi i nie mieli jeszcze pieniędzy. To nie przeszkadzało im w tym, żeby dobrze się bawić i korzystać z życia. Jak to młodzież, nie stronili od używek. "Pamiętam, że czasem paliliśmy niedopałki znalezione na przystankach tramwajowych i jedliśmy resztki w barze, jak ktoś nie dojadł" – zdradził wicemarszałek Sejmu.

Terlecki pokusił się o nawiązanie do wyznań zmarłej przed czterema laty wokalistki Maanamu. "Opowiadała też, że bardzo zdominowałem ją psychicznie, że to był sadystyczny związek. Nigdy nie miałem takiego wrażenia" – stwierdził.

Ich drogi rozeszły się w latach 80. "Spotykaliśmy się jeszcze później, kiedy była już z innymi mężczyznami. Czasem wpadaliśmy na siebie gdzieś na trasach. Niedługo, może rok, dwa. I choć oboje byliśmy już w innych związkach, myślałem o niej czule" – podsumował.

Czytaj także: https://natemat.pl/356153,hold-dla-zmarlej-kory-sipowicz-mural-z-kora-w-warszawie-na-bielanach