Rozbite lamborghini z Woli już tak nie wygląda. Ktoś wystawił je na sprzedaż

redakcja naTemat
11 października 2022, 17:28 • 1 minuta czytania
W styczniu głośno było o rozbitym Lamborghini Huracan, któremu przechodnie robili zdjęcia. Zostawił je kierowca, który wcześniej brał udział w poważnym wypadku drogowym. Okazało się, że luksusowe auto zostało wyremontowane i wystawione na sprzedaż.
Rozbite Lamborghini Huracan zostało wyremontowane i wystawione na sprzedaż. Fot. naTemat

Zniszczone Lamborghini Huracan porzucono w styczniu 2022 roku na warszawskiej Woli. Jak ustaliła policja, właściciel auta wcześniej był sprawcą niebezpiecznego wypadku. Jak przekazał dziennikarz TVN Warszawa, do incydentu doszło 15 stycznia przy ulicy Wolskiej. Kierowca lamborghini miał zderzyć się z toyotą i renaultem. Sprawca kolizji odjechał zniszczonym pojazdem, a następnie porzucił samochód. Na miejsce wezwano policję. Poszkodowani zostali zbadani na obecność alkoholu, jednak obaj mężczyźni byli trzeźwi – pisaliśmy w naTemat w styczniu.

Pojazd został porzucony na Odolanach, przy ulicy Jana Kazimierza. Zniszczenie tak drogiego pojazdu wywołało zainteresowanie przechodniów, którzy fotografowali auto. Uwagę przykuła między innymi gruzińska tablica rejestracyjna.

Stopień uszkodzeń wskazywał, że wypadek nie zaliczał się do kategorii "niegroźnych kolizji". Auto nie nadawało się do użytku. Zdewastowany był niemal cały przód pojazdu. Z lamborghini znikały kolejne części. Znikały felgi czy znaczki. W pewnym momencie ktoś ukradł koła należące do auta.

Jak się okazuje, luksusowe auto przeżywa swoją drugą młodość. Wyremontowane Lamborghini Huracan właśnie wystawiono na sprzedaż w jednym z popularnych serwisów. Jak czytamy w opisie sprzedawanego pojazdu, auto zostało "naprawione jak należy" i nie wymaga wkładu finansowego.

Huracan został wystawiony na kwotę 1,15 mln zł. Auto ma 5,2-litrowy silnik V10 o mocy 610 KM. Przebieg pojazdu na chwilę obecną to 125 tys. kilometrów. Zarejestrowany w Gruzji Huracan to przedstawiciel odmiany LP-610-4. Sprzedawca deklaruje, że w rozliczeniu przyjmie też inne auta, domy czy łodzie. Auto w mieście spala 17,8 litrów na 100 kilometrów.

Znany youtuber miał wypadek. Jego BMW idzie na złom

Informowaliśmy też w naTemat o zniszczeniu innego luksusowego auta. Sergiusz "Nitro" Górski, którego kanał w serwisie YouTube ma ponad 2,5 mln obserwujących, miał wypadek pod Wrocławiem. Jechał wraz z żoną na ślub. Na autostradzie jego auto zostało uderzone przez inny samochód. Youtuber opublikował nagranie z wypadku. Widać na nim BMW M3 najnowszej generacji, a raczej to, co z niego zostało.

Górski miał wypadek na trasie A4 prowadzącej z Wrocławia do Katowic. Jechał na ślub kuzyna, jednak wypadek sprawił, że nie dotarł na uroczystość. Do wypadku doszło na odcinku, na którym trwały roboty drogowe.

Nawierzchnia była tam zwężona do jednego pasa. Kierowca, który uderzył w BMW, wymusił pierwszeństwo. Auto należące do firmy prowadzącej roboty drogowe próbowało zjechać z tymczasowo wyłączonego pasa ruchu.

Partnerka Górskiego straciła wówczas kontrolę nad samochodem i uderzyła lewym bokiem w barierę energochłonną znajdującą się między jezdniami. Policja, która przyjechała na miejsce zdarzenia, orzekła, że wina jest po stronie kierowcy samochodu wyjeżdżającego z pasa wyłączonego z ruchu. Sprawca został pouczony.