O autorze
Zawodowo adwokat. W wolnych chwilach zajmuję się filozofią prawa, etyką, filozofią społeczną i filozofią w ogóle.

Uważam, że światu potrzeby jest kolejny renesans. Nic jednak nie wskazuje, aby miał on nastąpić. Dlatego ze względnym spokojem oczekuję apokalipsy. W jej obliczu większość naszych problemów staje się pozorna. Dotyczy to również problemów prawa i filozofii. Przede wszystkim o tym ma być ten blog, a co z tego wyjdzie..., zobaczymy.

e-mail: jedrek.gasior@gmail.com

Zapraszam również na mój blog związany głównie z przyrodą miejską, problemami samorządności, społeczeństwa obywatelskiego, etc. gasiorowski.e-sochaczew.pl oraz na stronę mojej kancelarii: Adwokat Andrzej Gąsiorowski

Sprawa Hartmana

Nabierająca rozpędu sprawa Jana Hartmana, który podjął się krytyki pewnego rodzaju postaw środowiska lekarskiego, sygnalizuje ważny i stale obecny w życiu społecznym problem polegający na zasadniczym rozdźwięku między tym, co o etyce myślą ludzie i działające w społeczeństwie grupy, a tym co o etyce mówią filozofowie - etycy.


Problem ma wiele wymiarów, a tylko jednym z nich jest ugruntowana w Polsce siła etyki chrześcijańskiej w wydaniu katolickim (rozumianej zresztą całkowicie powierzchownie i w zasadzie na wspak do nauki ewangelicznej). Ważniejszy wydaje mi się wymiar poznawczy sprawy. W Polsce nie uczy się etyki i nie uczy się filozofii, co skutkuje tym, że nawet wykształcony obywatel nie potrafi dokonać zupełnie elementarnych rozróżnień o charakterze etycznym (motywy i skutki ludzkich działań). Skoro nie wiemy, o czym mówimy, to konflikt jest nieuchronny. Powyższa zasada rozciąga się na wiele innych dziedzin życia pozostających w stałym związku z etyką, w szczególności na prawo i politykę, i skutkuje masową nieporadnością poruszania się w tych obszarach.

Tym samym to kolejny kamyczek do ogródka przeciwników „wiedzy zbędnej”, która z dnia na dzień staje się pojęciem coraz bardziej pojemnym i zawiera w sobie wiedzę encyklopedyczną, wiedzę o kulturze, historii, erudycję, humanistykę - czyli wszystko to, co stanowi pewien przedsionek filozofii, etyki i w ogóle myślenia. Manifestując niechęć do jej uciążliwego zdobywania, musimy zaakceptować, że podstawowym elementem, który rządzić będzie życiem społecznym, będzie nieporozumienie.

Z tej perspektywy sprawa Hartmana staje się symbolem tym ciekawszym, że sam zainteresowany dość stanowczo występuje przeciwko dręczeniu dziatwy szkolnej „wiedzą zbędną”, postulując naukę podstawowych umiejętności. Bardzo dobrze, tylko z kim później rozmawiać o etyce i kto ma - przepraszam za sformułowanie - wcielać ją w życie?


Nie będzie etyk pluł nam w twarz, gazeta.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Dostają pracę, bo są biali i znają angielski. Polacy w Wietnamie mogą obłowić się jak krezusi
0 0Boruc wyznał, że grywał po pijanemu. "Na rauszu starałem się dwa razy bardziej"
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Maska opadła". PiS szuka pieniędzy na swoje obietnice. Oto gdzie wszyscy za nie zapłacimy
0 0Radio ZET: premiera ostrzegano przed działalnością Banasia i Dziedzica
WYWIAD 0 0"Byłam przed 30, a nie chciało mi się żyć". Patrycja schudła 50 kg, pokonała hashimoto i depresję
MamaDu 0 0Piotr Rubik poskarżył się na "żenujące" zachowanie kelnerów. Spędzał czas z córkami
DADHERO.PL 0 0Nie wiesz jak? Nie przejmuj się, nie ty jeden. Oto nasze rady, jak mądrze wychowywać syna
0 0To pradawne imię przekreśli naszą córkę na całe życie. Mój mąż ma to w nosie
NATEMAT EXTRA 0 0Jak mu tak wróżka powie, to zwolni pół firmy. Po 15 latach ujawnia kulisy pracy wróżenia w telewizji
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu