O autorze
Szefowa Fundacji Schumana, mama trojga dzieci, warszawianka.

Blog o Europie, o sprawach ważnych i zupełnie niepoważnych.

Twittuję tutaj: @RadwanAnia

EuroMilda

eiro.lv
Bogini Milda to symbol mocno zakorzeniony w łotewskiej kulturze i świadomości niepodległego państwa. Do niedawna widniała na nominałach waluty narodowej. Od przeszło miesiąca nie ma już łata łotewskiego, a Milda dumnie zdobi teraz euro.


Bogini Milda to symbol mocno zakorzeniony w łotewskiej kulturze i świadomości niepodległego państwa. Do niedawna widniała na nominałach waluty narodowej. Od przeszło miesiąca nie ma już łata łotewskiego, a Milda dumnie zdobi teraz euro.

Łat nie miał długiego życia: wszedł do obiegu w październiku 1993 roku by pierwszego stycznia 2014 roku ustąpić euro. Tym samym Łotwa jako drugi kraj bałtycki, osiemnasty w Unii Europejskiej zrezygnowała z narodowej waluty.

Droga Łotwy do euro ropoczęła się w 2003 roku kiedy w wyniku referendum akcesyjnego 67% opowiedziało się za przystąpieniem do UE, co wiązało się także z przystapieniem do strefy euro w dalszej perspektywie. W przeciwieństwie do Polski, łotewskie media prowadziły już wówczas kampanię informacyjną, że dodatkowego referendum ws. członkostwa w strefie euro nie będzie.


Droga do euro
Władze były zdeterminowane i już w 2005 roku rząd dokonał sztwnego przywiązania łata do euro. W 2008 roku ambitne plany wejścia do strefy euro przeciął kryzys i zagrożenie bankructwem kraju. W zamian za opracowanie restrykcyjnego programu naprawczego, Komisja Europejska, Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyznały Łotwie wsparcie finanswe w wysokosci 7,5 mld EUR. Jednym z obowiązkowych elementów programu naprawczego było spełnienie wyśrubowanych kryteriów z Maastricht. W czerwcu 2013 roku Komisja Europejska i Europejski Bank Centarlny ogłosili, że warunki te Łotwa spełnia.


Od połowy 2012 roku Łotwa prowdziła lobbing na rzecz uzyskania popracia ze strony państw członkowskich wobec przystapienia do Eurostrefy. Szczególnie mocne poparcie dla idei szło ze strony Niemiec, w nurcie restrykcyjnej polityki fiskalnej proponowanej przez Rygę. Wśród polityków europejskich pojawiały się obawy o stan gospodarki łotewskiej, o istnienie ogromnej szarej strefy, o dysproporcje społeczne, a także o silną zależność od importu surowców energetycznych. Obawiano się, że wobec bankowego kryzysu cypryjskiego środki nierezydentów głównie z państw WNP zostaną przeniesione na Łotwę tworząc raj podatkowy na obszarze Unii. Ostatecznie żadne państwo europejskie nie sprzeciwiło się dołączeniu Łotwy Eurostrefy.


Bilet na Titanica?
„Euro przychodzi na Łotwę” – pod takim hasłem trwała kampania informacyjna, mająca z zadanie przede wszystkim pokazać korzyści z przyjęcia nowej waluty. Jej twórcy postawili sobie ambitny plan osiągnięcia 60% poparcia społecznego na koniec 2013 roku ( uzyskano 53%). Sporo uwagi poświęcono kwestiom technicznym związanych z wymianą, monitoringowi cen, pakietem startowym dla sieci handlowych, banków. Wyzwaniem było dotarcie z informacją do wszystkch grup społecznych, szczególnie do mniejszości rosyjskiej stanowiącej około 30% łotewskiego społeczeństwa i będącą grupą eurosceptyczną.

W mediach wśród najczęściej powatarzających się obaw związanych z przyjęciem euro pojawiły się takie zagrożenia jak ryzyko niekontrolowanej inflacji, utrata tożsamości narodowej, konieczność finansowania krajów południa Europy i wreszcie obawa, że członkostwo w strefie euro jest biletem na Titanica. Wśród korzyści wymieniano najczęściej uproszczenia rozliczeń międzynarodowych, obniżenia kosztów zadłużenia zagranicznego, poprawę stabilności gospodarczej oraz wizerunku na arenie międzynarodowej a także ułatwienia w podróżowaniu.

Na Łotwie z drogą do euro wszystko jest inaczej niż w Polsce. Bo różnimy się obszarem, strukturą ludności, doświadczeniami, sąsiadami, gospodarką. Kompletnie inna jest przede wszystkim historia determinacji władz odnośnie euro: w Polsce partie rządzące nie potrafią podjąć decyzji czy są za czy przeciw, na Łotwie założenie to stało się oficjalną deklaracją rządu i poddane debacie publicznej. Nam w Polsce też by to się przydało.


- - -
„Euro przychodzi na Łotwę” pod tym hasłem toczyła się łotewska kampania informacyjna i taki tytuł nosi najnowszy raport Fundacji Schumana poświęcony procesowi wymiany łata na euro. W najbliższą środę, 12 lutego ( godz. 10.00 – 12.00) będzie on prezentowany w Sejmie RP z udziałem pani Dace Kalsone, odpowiedzialnej w Ministerstwie Finansów Republiki Łotewskiej za proces przyjmowania euro.
Osoby zainteresowane udziałem w spotkaniu proszone są o rejestrację do poniedziałku, 10 lutego do godziny 12.00 tutaj: http://www.schuman.pl/rejestracja?event=ek

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Ty też nie wiesz, gdzie są teraz karty z głosami? 5 ważnych odpowiedzi po proteście wyborczym PiS
0 0Protest wyborczy PiS to hucpa. Rozmawialiśmy z ludźmi, którzy liczyli głosy
POPKULTURA 0 0Netflix niech się schowa. 5 powodów, dlaczego "Zakochani po uszy" TVN7 są aż takim hitem
HYDEPARK 0 0W Warszawie jestem czarna, w Kongo... biała. Ale ja myślę po polsku dosłownie i w przenośni
0 0"World of Fire" z Wichłacz i Kotem. Serial BBC pokazuje wojenny koszmar nie tylko Polaków
WYWIAD 0 0Mierzy 122 cm i znacie ją z "Mam talent". Opowiada, dlaczego w "Na Wspólnej" nie ma niskorosłych
0 0"Nie czuję się urażona". Ma 23 lata, działa w partii Korwina. Opowiada, jak traktowane są kobiety
0 0W Platformie wrze. Schetyna nagle odwołał posiedzenie klubu
0 0Meghan i Harry szczerzy do bólu. Wywiad poruszył Anglię, ale nie wszystkim się spodobał

POLECAMY

HYDEPARK 0 0Maciej Stuhr kończy 44 lata. I właśnie z tej okazji dał bardzo szczery wywiad
0 0Tak się rozjeżdża konkurencję. Po takiej zapowiedzi serwisu Disney+ Netflix może się bać