O autorze
Nie jestem inspiracją dla nikogo, jestem tym samym Arturem Przybyszem, którym byłem osiem miesięcy temu przed utratą 72 kilogramów. Ubyło mnie trochę, wiem, że dla mojego zdrowia jest to dobre, ale nie jestem człowiekiem sukcesu, nie jestem wzorem dla nikogo i nie chcę nikogo zmieniać. Chcę tylko uświadomić ludzi poprzez bycie współtwórcą programu transforMMAcja, że jeśli się bardzo chce to można zrobić coś w kierunku zdrowego trybu życia. Ja chciałem, chcę i to robię, a więc inni też mogą.

W osiem miesięcy schudłem 72 kilogramy

Niejedzenie po godzinie 18:00? Bzdura! Dieta Dukana? Może skuteczna, ale i skutecznie „rozwala” nerki. Żeby były efekty potrzeba samozaparcia, konsekwencji w diecie i aktywności fizycznej. Bez tego nie ma szans na skuteczne odchudzanie…



...i przekonałem się o tym na własnej skórze. Osiem miesięcy wyrzeczeń, dwa treningi dziennie. Litry potu wylane na każdych zajęciach, wymioty po wysiłku fizycznym, ale wiem, że było warto. Wiem sam po sobie, że jeśli czegoś bardzo chcesz i dążysz w tym kierunku to osiągniesz to prędzej czy później. W tym blogu będę chciał pokazać wszystkim moją „drogę” usłaną wyrzeczeniami, bólami, ale też będzie to droga, która już nie tylko mnie prowadzi, ale i kilkadziesiąt osób z mojego otoczenia…”


Żeby historia miała sens muszę cofnąć się kilka lat wstecz, do czasów, gdy moje ciało było trochę młodsze, a każdą wolną chwilę poświęcałem grze w piłkę nożną. Nie powiem dokładnie kiedy, lecz było to w roku 2002. Halowy turniej piłki nożnej w Warszawie, mecz o finał pomiędzy reprezentacją gazety „Mazowiecki Sport Express”, w której ówcześnie pracowałem i drużyną biznesmenów. Pierwsza połowa, wygrywamy pięcioma bramkami, otrzymuję w niegroźnej sytuacji podanie od kolegi i… stało się. Noga znieruchomiała, nie mogłem nią ruszyć tak, jakby ważyła z tonę. Wszyscy usłyszeliśmy trzask i w tym samym momencie znalazłem się w pozycji leżącej na ziemi. Pierwsza, szybka diagnoza lekarza zawodów mówiła wprost, że coś poważnego się stało, bo mięsień dwugłowy osunął mi się aż do zgięcia kolana. Później była kilkugodzinna wizyta w szpitalu, badania, prześwietlenia i już wszystko było jasne: najgorszy z możliwych scenariuszów, czyli zerwałem więzadła w kolanie. Kontuzja dość poważna i wymagająca zabiegu operacyjnego. Zabiegu, którego się nie podjąłem, bo przecież „twardziel” ze mnie, zrośnie się, a seria zastrzyków w brzuch, którą przepisał mi lekarz spowoduje szybszą rekonwalescencję. I tak oto ten „młody gniewny”, czyli ja spędził w gipsie prawie rok czasu, borykając się co chwilę z różnymi komplikacjami typu nagminne skręcenia kolana.

Ból kolana, serie zastrzyków, setki proszków przeciwbólowych to nie była najgorsza z konsekwencji uważania siebie za „twardziela”. Największym problemem była waga, a właściwie kilogramy, których z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc przybywało. Sterydy, które otrzymywałem plus jedzenie i brak ruchu spowodowały u mnie, że nadwaga była coraz większa. I nawet, gdy już stanąłem na nogi – właściwie na nogę – nic się nie zmieniło w moim życiu codziennym. Sterydy były odstawione, ale jedzenie z fast foodów i brak aktywności fizycznej stał się moim stylem życia, który doprowadził mnie do takiego stanu, że w sierpniu 2012 roku mierząc sto siedemdziesiąt centymetrów wzrostu ważyłem bagatela… sto sześćdziesiąt pięć kilogramów.


Sierpień 2012 roku, czyli bliska przeszłość, a zarazem i teraźniejszość. Właśnie wtedy nastąpił cykl wydarzeń, które zmieniły moje życie o sto osiemdziesiąt stopni…


Jak przebiega i przebiegał proces mojej przemiany? Czy były momenty zwątpienia? O tym będę pisać w kolejnych blogach. Podobno jest nieźle, a niektórzy uważają mnie za „ewenement” z racji tego, że w osiem miesięcy udało mi się zgubić zbędny balast w postaci siedemdziesięciu dwóch kilogramów, albo, jak kto woli pozbyć się ze swojego ciała dwustu osiemdziesięciu ośmiu kostek margaryny.

Facebook transforMMAcja.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun

TRAGEDIA W TATRACH

ANETA OLENDER 0 0"Ludzie mają to gdzieś". Demontaż krzyża na Giewoncie to absurd, problem tkwi gdzie indziej
0 0Dzieci, dwie kobiety i Czech. Wiadomo, kim były osoby, które zginęły w Tatrach

TYLKO W NATEMAT

ELIZA MICHALIK 0 0Przestańcie mówić o “farmie trolli”. Oto, czym naprawdę jest afera w resorcie Ziobry
NOWE INFORMACJE 0 0Tak małżeństwo Szmydt wspólnie mogło niszczyć sędziów na Twitterze

DZIEJE SIĘ

0 0"Lodowiec cofnął się o 2 kilometry". Polak na własne oczy widział, co w Arktyce zrobiła zmiana klimatu
0 0Widać dym z kosmosu. Tak płoną lasy w Amazonii i na Syberii. To NIE JEST lokalny problem