Mamy wolność. Od dwudziestu pięciu lat żyjemy w wolnym kraju. To całe moje życie. Nie znam niczego poza wolnością. Znam historię i wiem, że wcześniej bywało różnie. Ćwierć wieku trwa nasza niełatwa droga w rozwijającym się kraju. Pojawiają się nowe problemy, niektóre zostają rozwiązane. Inne zanikają w sposób naturalny. W państwie jest dużo osób bogatych, którym się udało. Jest też ogrom ludzi mających dużo mniej szczęścia. Żyjący na granicy ubóstwa, zmagających się z bezrobociem. Cierpiący z różnych powodów. Jest też ponad 2 miliony młodych (głównie) polaków żyjących poza granicami kraju. Są też osoby starsze, często zagubione w dzisiejszym świecie. Mamy też larwy społeczne i tutaj niech każdy dopisze kogo mu się podoba. Niezależnie od tego kim jesteśmy, co robimy i gdzie się znajdujemy. Wszyscy jesteśmy wolni. Ze wszystkimi pozytywnymi i negatywnymi skutkami tego stanu.
Pokolenie 89. Nie poddawajcie się. Do Was należy przyszłość.
REKLAMA
Gdy byłem dzieckiem, niedaleko mojego domu było puste pole gdzie mieliśmy boisko zrobione z połamanych brzózek. Teraz nie ma tego miejsca. Znajduje się tam ogromne osiedle oraz przedszkole do którego chodzi moje dziecko. Widzę zmiany ostatniego ćwierćwiecza. I zastanawiam się nad losem podobnych mi ludzi. Często wykształconych, znających języki, chcących więcej niż nasi rodzice. Moja mama całe życie powtarzała mi abym doceniał to co mam, bo inni mają mniej. Wtedy odpowiadałem, że ja nie chce patrzyć na tych co mają mniej, idę ku tym co mają więcej. I to jest głos pokolenia, które właśnie nadchodzi. Nie chodzi nam tylko o zdobywanie pieniędzy. Chcemy wszystkiego więcej. Więcej czasu dla rodzin, większego dostępu do kultury, do wyjazdów. Chcemy i mamy wybór.
Przed nami jeszcze dużo walki. Moje pokolenie jest lekceważone praktycznie przez każdy rząd, pracodawców czy urzędników. Boli mnie to zwłaszcza gdy widzę meneli pod sklepem, którzy otrzymują zasiłki, a młoda rodzina może liczyć co najwyżej na zwrot z podatku. Każdego dnia wszyscy widzimy błędy naszego państwa, ale państwo to też my. My również budujemy dobrobyt. Chcemy zakładać rodziny, kupować mieszkania, jeździć na wakacje, mieć urlopy (od pięciu lat osobiście nie miałem urlopu) oraz tworzyć firmy. Innowacyjne bądź nie, ale potrzebne. Umiemy to robić. Znamy się nie tylko na konkretnych branżach, ale także na marketingu. Lubimy kontakt z klientem. Traktujemy go z szacunkiem. Umiemy walczyć o swoje. Umiemy negocjować, a nie tylko wykorzystywać. Szczerze powiedziawszy każdego młodego szlag trafia jak musi pracować pod osobą niekompetentną, która dorobiła się w latach dziewięćdziesiątych tylko dlatego iż chciała pracować. My umiemy więcej. Dużo więcej. Młody człowiek w pracy to nie problem, nie inwestycja która się może zwróci… to przede wszystkim atut każdego pracodawcy. Nie znamy godzinnych przerw na kawę, kawę pijemy pracując.
W tym szczególnym dniu życzę wszystkim z mojego pokolenia by się nie bali odnosić sukcesów. Nie bójmy się stawiać na swoim. Bo nasz czas na pewno przyjdzie. I wtedy będziemy budować świat naszym dzieciom. I będzie to jeszcze lepszy świat niż ten obecny. Jestem tego pewien. My nie liczymy na emerytury, bo ciężko o nich myśleć pracując całe życie na umowie śmieciowej. My działamy i pracujemy tak jak wy, starsze pokolenie, nie umiecie.
W imieniu młodego pokolenia dziękuje wszystkim którzy przyczynili się do tego jak wygląda Polska teraz. I proszę z tej okazji o to, byście nam pozwolili budować świat dla naszych dzieci. Wy już mieliście na to czas i okazję.
