
Niemiecki dziennikarz i polityk głoszący jawnie neonazistowskie poglądy przyjedzie w piątek do Polski na zaproszenie Mateusza Piskorskiego, przewodniczącego Partii Zmiana.
REKLAMA
Prorosyjska, nacjonalistyczna Partia Zmiana, kierowana przez dr Mateusza Piskorskiego, przyzwyczaiła nas do swojego kontrowersyjnego oblicza. Pozywanie do sądu artystów krytycznie komentujących politykę Władimira Putina, agresywna antyukraińska retoryka, nieunikanie wątków antysemickich, alternatywne obchody Święta Pracy o wyraźnie antyimigranckim wydźwięku ("Praca w Polsce dla Polaków).
Faszyści, komuniści, ex-Samoobrona razem
Jeśli chodzi o skład personalny Zmiana to mieszkanka działaczy faszyzującej Falangi (Bartosz Bekier), dawnej Samoobrony (Mateusz Piskorski) i stalinistów (Ludmiła Dobrzyniecka), z lekką domieszką działaczy lewicowych, którzy z uwagi na kontrowersyjne poglądy i sposób ekspresji nie zmieścili się w innych partiach.
Dlatego ciężko zdecydować czy zapowiadane na piątek, 19 czerwca spotkanie dra Mateusza Piskorskiego z Manuelem Ochsenreiterem, korespondentem Russia Today w RFN i redaktorem neonazistowskiego czasopisma Zuerst! to prowokacja czy wyrażenie swoich poglądów.
Neonazista w Warszawie
Kim jest Ochsenreiter? W Polsce to postać szerzej nieznana. Sympatyk Ruchu Pegida. Znana jest natomiast linia redakcyjna czasopisma, którym kieruje. Zuerst! w materiałach promocyjnych mówi wprost, że celem magazynu jest "zapewnienie życia i przetrwania interesów narodu niemieckiego i wartości dziedzictwa europejskiego". Na razie niby nic. W Polsce wiele pism chce walczyć o "dziedzictwo i dominację narodu polskiego". Spróbujmy poszukać dalej. Zuerst! promuje idee odbudowy Rzeszy Niemieckiej i poglądy volkistowskie (volkizm to rasistowska ideologia z wątkami z neopogańskimi i okultystycznymi, głosząca kulturową i etniczną dominację narodu niemieciego. Działacze volkistowskiego Towarzystwa Thule byli wśród założycieli Niemieckiej Partii Robotniczej, poprzedniczki NSDAP).
Zuerst! sprzeciwiało się denazyfikacji i działało na rzecz odbudowy wizerunku III Rzeszy w kulturze popularnej. Stosowało retorykę antyemigrancką i antyromską (pisząc wprost o "cygańskich kieszonkowcach").
Sam Ochsenheimer w ubiegłym roku na konferencji w Teherenie (organizowanej przez środowiska negujące Holocaust) wygłosił referat na temat izraelskiego lobby w Niemczech.
Rosyjska V kolumna w Polsce i Niemczech
Co jeszcze łączy Mateusza Piskorskiego i Manuela Ochsenreitera? Obydwaj są przedstawiani przez propagandową Russia Today jako autorytety, wpływowi w swoich kraich politycy, mimo marginalnej roli jaką odgrywają. Obydwaj bronili rosyjskiej aneksji Krymu i tworzyli opowieści o zagrożeniu "banderyzmem" i "ukraińskim nacjonalizmem", prezentując dużo bardziej niebezpieczne poglądy.
Obydwaj utrzymują również bliskie kontakty z Aleksandrem Duginem, doradcą Władimira Putina, ideologiem neoeuroazjatyzmu, który głosi, że Rosja nie jest częścią cywilizacji europejskiej, lecz euroazjatyckiej oraz ocenia świat zachodni jako zdemoralizowany i oparty na indywidualizmie. Dugin przeciwstawia im kolektywizm reprezentowany przez Rosję i cywilizacją prawosławną.
Czy musimy się na to zgadzać?
Debatę poprowadzi Bartosz Bekier, wódz Falangi, który w młodości zasłynął łapanki na homoseksualistów i anarchistów na ulicach Krakowa, niedawno wyrażający szczerą sympatią do greckiego neonazistowskiego Złotego Świtu i byłego przywódcy Libii Muamara Kadafiego.
Przed liberalną opinią publiczną stoi ważne pytanie. Czy milczeć gdy Mateusz Piskorski zaprasza do Polski jawnych neonazistów czy reagować? Czy kraj, który stał się areną Holocaustu może sobie pozwolić na to, aby w centrum Warszawy gościli politycy i dziennikarze odwołujący się do dziedzictwa III Rzeszy.
Źródła:
