O 'Nie ma' trudno mówić". Szczygieł z nagrodą Nike czytelników

Mariusz Szczygieł Nowy Jork 2016 Fot. Damian Maliszewski
Mariusz Szczygieł Nowy Jork 2016 Fot. Damian Maliszewski Archiwum prywatne
Najpierw zaskoczył książką „Nie ma”, która opowiada o przemijaniu. Ale mówi o przemijaniu w taki sposób, że czytelnik po przeczytaniu „Nie ma” dostrzega „jest”. Teraz zaskoczono jego i po raz drugi otrzymał literacką nagrodę "Nike" czytelników.


Mariusz Szczygieł, bo o nim mowa, to dziś jeden z najbardziej cenionych polskich pisarzy, reporterów.
Jego książki przetłumaczone zostały na kilkadziesiąt języków i sprzedawane są w wielu krajach na całym świecie.

O „Nie ma” trudno mówić. Trzeba przeczytać i wejść do świata etapów. Świata, w którym czytelnik zmuszony jest zmierzyć się z wieloma pytaniami egzystencjalnymi. Gdy już wszystkie padną, wtedy pojawia się najważniejsze: "Jeżeli nie ma, co w takim razie jest?" I o tym jest ta książka. O wszystkim tym, czego być może nie dostrzegamy, a co jest ważne. O chwili ulotnej, do której niepotrzebnie się przywiązujemy. Tak naprawdę ta książka jest o samym autorze.

Szczygieł złamał gatunek, bo "Nie ma" to ani zbiór reportaży, ani powieść. To coś co można nazwać po prostu prawdą. Płynnie przechodzi z jednej historii w kolejną.

Autor opisał w książce między innymi zapomnianą historię dwóch sióstr bliźniaczek, ciotek Jarosława i Lecha Kaczyńskich.
Ludwika i Zofia Woźnickie popełniły samobójstwo. Najpierw jedna rzuciła się z okna, następnie druga z balkonu.

Pierwszą nagrodę "Nike" czytelników Szczygieł otrzymał w 2007 roku za słynny „Gottland”. Tytuł książki pochodzi od nazwiska czeskiego piosenkarza Karela Gotta.
1 października 2019r., w dniu śmierci Karela Gotta najbardziej znany polski czechofil był w Czechach. Tam miał premierę czeskiej wersji językowej „Nie ma”.
Napisał wtedy na swoim profilu na Instagram:

„Pierwszą moją książką na rynku czeskim był „Gottland” - tytuł wywiedziony od nazwiska Karela Gotta. Wczoraj o 17.00 w księgarni Knihkupectvi Luxor na Vaclavskem namesti miałem promocję czeskiego wydania „Nie ma”. I wczoraj Czechy dowiedziały się o śmierci Gotta. Od Gottlandu do nie ma... - Wygląda to jak jakiś znak - powiedziała mi jedna dziennikarka. - Czy nie wydaje się to panu dziwne - spytała druga. Nagle zacząłem mieć wrażenie, że nie jestem wśród racjonalnych Czechów. Dla mnie to przypadek. Ale żebym nie był taki w całości uproszczony i na wszelki wypadek, gdyby jednak czaiła się z boku jakaś Tajemnica (w końcu fizyka kwantowa się rozwija!), mówię Jaśniepan Przypadek…”


Mariusz Szczygieł poza pisaniem książek, które jak widać trafiają do serc czytelników, odczarował media społecznościowe. Pokazał, że Instagram i Facebook wcale nie muszą być zaśmiecane bzdurami. Stworzył coś na kształt własnej gazety i codziennie publikuje na Instagram i swoim fan page krótki tekst. Mini reportaż, mini felieton, jakąś prawdę. Najczęściej czyjąś. Zawsze zostawia czytelnika z przemyśleniami.
Zainteresowanie tego typu działalnością publicystyczną zaskakuje, bo gdy się zerknie na profile Instagram najpopularniejszych polskich reporterów, Szczygieł wygrywa. Obserwuje go już prawie 60 tys internautów. Jego profil często komentują Kayah, Maja Ostaszewska, obserwuje Michał Rusinek i wielu uznanych artystów i pisarzy.

Czy to oznacza, że w literaturze szukamy prawdy, a w internecie poszukujemy sensownych treści?Bo papka zaczyna męczyć? Jak widać tak.

Chociaż czytanie książek nie jest naszą najmocniejszą stroną, bo z badań przeprowadzonych na zlecenie Biblioteki Narodowej, które zrealizowała firma Kantar Public wynika, że zaledwie 37% Polaków czyta rocznie tylko jedną książkę, a 9% Polaków deklaruje, że przeczytało w ciągu roku więcej niż 7 książek, to pociesza fakt, że wskaźniki te utrzymują się na podobnym poziomie od kilku lat. To oznacza, że nie czytamy mniej.


Mariusz Szczygieł wprowadza do polskiej publicystyki zupełnie nową formę, w postaci codziennego mini tekstu. Grono jego followersów codziennie się powiększa, więc może już nie tylko zdjęcia, ale dodana do nich treść i jakiś sensowny przekaz zaczną być modne.

Z Mariuszem Szczygłem można spotkać się już 18 października o godz. 18:00 w Bibliotece Głównej w Rybniku. Sala wykładowa ul. Szafranka 7. Wstęp wolny.

Transmisję z gali rozdania literackich nagród Nike będzie można zobaczyć dziś (Niedziela 6.10.2019) o godzinie 20.00 w TVN24 oraz na wyborcza.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Przez dwa miesiące byłam streamerką gier. Oto, czego się nauczyłam
JANDA 0 0Kremy z kolagenem: nie bierz pierwszego lepszego. To skomplikowany składnik
dadHERO 0 0Prawie półtora miliona złotych na polską planszówkę. Skąd ten sukces gry "Beyond Humanity:Colonies"?
0 0Polskiej szkole przydaliby się tacy nauczyciele. "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" w teatrze
WYWIAD 0 0Dlaczego faceci nie chcą seksu. Seksuolożka wylicza powody i radzi, jak to zmienić
0 0Słynna fabryka ogłasza zwolnienia grupowe. Miśnieńska porcelana walczy o przetrwanie