Pamiętam doskonale wybory 4 czerwca. Mój tato był mężem zaufania w komisji wyborczej na wrocławskich Maślicach. Pozostali członkowie tego gremium traktowali go na początku jak wroga, nie częstując nawet herbatą; dobrze, że mama przygotowała mu kanapki i termos z herbatą. Wieczorem czekaliśmy z resztą rodziny aż powieszą kartkę z przeliczonymi głosami wyborców. Jak wielu moich znajomych jeździliśmy do późnej nocy w euforii od komisji do komisji czytając o naszym solidarnym zwycięstwie. Nie obchodziło nas, że to kontraktowe wybory. Cieszyliśmy się z tego, że daliśmy radę, bez agresji za to dzięki wspólnemu działaniu osiągnąć coś niemożliwego. Wiem dobrze, że wtedy 4 czerwca mieliśmy jeszcze długą drogę do pokonania, że było dużo do zrobienia i sporo pojawiło się zawirowań, błędów. I co z tego? Nie popełnia błędów ten, co nic nie robi. Zmieniliśmy tamtego dnia nasz świat! To jest fantastyczny powód do świętowania!
Byłam dumna i przejęta w chwili, kiedy dyskretni kelnerzy nakładali na talerz Księcia Edwarda i jego gości moje pierogi. Danie było pretekstem do rozmowy o Polsce, naszej wolności i temu jaka droga jest przed Ukrainą. Książę pochylił się przed przyjazdem nad starymi mapami i jak powiedział zrozumiał patrząc na nie dlaczego tak mocno zabieramy głos w sprawie tego kraju. Potem jeszcze kilka zdań o mojej pracy i pasjach. Zwyczajna rozmowa z miłym człowiekiem przy herbatce.
Cieszyłam się, ze mogłam się dzielić tym świętem wolności z ludźmi przy okrągłym podwieczorkowym stole.
Zdawałam sobie sprawę z tego, że to jest dla nas ważna rocznica. Nie wiedziałam jednak, że ważna także na świecie. Dotarło to do mnie dopiero, gdy Książę Edward próbował moich pierogów i swobornie rozmawiał na temat historii Polski, związków kulinarnych swojego kraju z naszym, właśnie w kontekście tej rocznicy. Po raz kolejny przekonałam się, że wspólny stół zbliża ludzi z na pozór odległych światów.
Składniki:
Ciasto:
Mąka pszenna – 0,5 kg
Ciepła woda – ok. szklanki (dolewać stopniowo, zagniatając ciasto)
Sól - szczypta
ser z błękitną pleśnią - 40 dag
gruszki - 2 lub 3 sztuki, zależnie od wielkości
ziemniaki - 2 sztuki ugotowane w ziemniaki (ja gotuję w łupinkach)
bułka tarta - płaska łyżka
świeży tymianek - kopiasta łyżka listków
sól, pieprz do smaku
Zagnieść ciasto
Przygotować farsz:
utrzeć na grubej tarce gruszkę, odcisnąć sok
rozgnieść ziemniaki
w misce wymieszać ziemniaki, bułkę, pokruszony ser, bułkę tartą i pieprz
dodać tymianek i wymieszać
można dodać odrobinę soli, ale pamiętajcie, że ser jest słony
rozwałkować cieniutko ciasto, wykrajać niewielkie krążki i lepić pierogi
wrzucać pierożki do wrzącej osolonej wody, gotować aż wypłyną
podawać polane masłem wymieszanym z tymiankiem
