Marek Tymiński: Golf i biznes mają wiele wspólnego. "Nie myśl o tym, co poszło źle. Bo to ma wpływ na kolejny ruch"
Marek Tymiński: Golf i biznes mają wiele wspólnego. "Nie myśl o tym, co poszło źle. Bo to ma wpływ na kolejny ruch" materiały prasowe

– Golf i biznes są do siebie podobne. I w jednym i w drugim podejmuje się różne decyzje i nie zawsze jest pewne czy, mimo najlepszych chęci, okażą się one właściwe – przekonuje 36-letni Marek Tymiński, właściciel CI Games, który ma na koncie ponad 200 mln zł.

REKLAMA
Jako dziecko otrzymał od rodziców komputer Atari. Już w wieku 12 lat sprzedawał gry komputerowe na bazarze. Teraz sam je produkuje jako właściciel CI Games (dawniej City Interactive) – m.in. popularną ostatnio "Enemy Front". Marek Tymiński, bo o nim mowa, to młody przedsiębiorca – dwa lata temu na 86. pozycji najbogatszych Polaków według "Wprost", a także zapalony golfista.
naTemat: Kiedy golf pojawił się w Pana życiu?
Marek Tymiński: Pierwszy raz trzymałem w rękach kij golfowy 6 lat temu, ale tak naprawdę pokochałem ten sport rok później, kiedy to zagrałem pierwszą rundę na polu 18-dołkowym.
Traktuje go pan jako odskoczenie od biznesu i codzienności?
Golf jest dla mnie właśnie taką odskocznią od pracy. Taka kilku godzinna zmiana uwagi na sport jest według psychologów jedną z najważniejszych rzeczy, aby zachować odpowiedni dystans przy podejmowaniu decyzji jak i po prostu – dobre zdrowie.
Co łączy golf i biznes? Kiedyś wspomniał Pan m.in., że "z biznesem jest tak jak z golfem. Nie możesz myśleć o tym, co poszło źle. Bo to ma wpływ na kolejny strzał".
Golf i biznes są do siebie podobne. I w jednym i w drugim podejmuje się różne decyzje oraz wykonuje się odpowiednie kroki na ich podstawie. W obu przypadkach nie zawsze jest pewne czy, mimo najlepszych chęci, okażą się one właściwe. Umiejętność refleksji, popatrzenie na sytuację z odpowiednim dystansem oraz wyciągnięcie wniosków w obu przypadkach jest krytyczne dla ostatecznego sukcesu.
Czy golf według pana to sport dla elit? Jak to wygląda w Polsce?
W wielu krajach w golfa grają wszystkie grupy społeczne. Nie jest to absolutnie sport głównie a tym bardziej wyłącznie dla elit. W golfa grają zarówno dzieci jak i ludzie starsi, bo praktycznie w każdym wieku można znaleźć wiele przyjemności z gry. W Polsce golf jest wciąż zdecydowanie mniej popularny, ale cieszy to, że golfistów cały czas przybywa. Sam koszt sprzętu i gry nie jest przecież tak wysoki i można go porównać np. do nart.
Sukces w biznesie odniósł Pan w młodym wieku. Ma Pan również cele w golfie?
Moim celem jest stanie się najlepszym golfistą jakim mogę się stać oraz wykorzystać w pełni swój potencjał. Ogromną radość sprawiło mi konkurowanie z bardzo dobrymi zawodowymi graczami w finale EPD w Polsce. Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda mi się częściej powalczyć na takim poziomie w podobnych imprezach w kraju i za granicą.
Planuje Pan stworzenie gry komputerowej o golfie?
Choć grywam czasami w golfa na iPadzie i nie raz o tym myślałem, to nic takiego obecnie nie jest w moich planach.
Jak małe dziecko otrzymał Pan komputer, a teraz prowadzi Pan dochodowa firmę CI Games. To wskazówka dla rodziców, jak rozwijać pasję swoich dzieci. Pana przepis na sukces?
Wytrwałość, niezłomność, wiara w siebie oraz nie poddawanie się negatywnym wpływom otoczenia. To działa i w sporcie i w biznesie.
Został Pan kiedyś doceniony przez PiS i zrobił grę o Powstaniu, myślał Pan o przygodzie z polityką?
Nie mam żadnych planów związanych z polityką. Zresztą jeden Tymiński już był i chyba to wystarczy.
Rozmawiał Łukasz Trybulski