
Równo trzydzieści lat temu grupa aktywistów w Nowej Zelandii przygotowywała się do wyruszenia małymi łódkami na środek Pacyfiku, w miejsce prowadzenia prób broni jądrowej. Mieli nadzieję, że ich obecność tam wystarczy, by zatrzymać testy bomb atomowych. Francuski rząd, który prowadził te próby, musiał zdawać sobie sprawę, że nie wygra z odwagą tych ludzi. Dlatego kilka minut przed północą 10 lipca 1985 roku agenci francuskich służb specjalnych pojawili się w porcie w Auckland, gdzie podłożyli i zdetonowali bomby na statku Greenpeace „Rainbow Warrior”, który przewodzić miał flotylli protestującej przeciwko testom atomowym. Francuskie służby odpowiedzialne są nie tylko za zatopienie statku, ale również za śmierć Fernanda Pereiry, fotografa i członka załogi statku.
Dzięki publicznym protestom, testy atomowe na Pacyfiku zostały zakazane, a siła obywatelskiej odwagi przeszła do historii. Nie wszyscy protestujący wsiedli na łodzie. Niektórzy protestowali pisząc, inni – biorąc udział w marszach, jeszcze inni – podpisując petycje. Niektórzy zostali wolontariuszami, niektórzy wsparli protesty finansowo, jeszcze inni mobilizowali swoich znajomych i rodziny lub po prostu publicznie wyrażali swoje stanowisko. Każde z tych pojedynczych działań prowadzonych przez zwykłych ludzi, takich jak Ty czy ja, wpłynęło na serca i umysły decydentów i doprowadziło do zakończenia testów broni atomowej.
Obywatele państw rejonu Pacyfiku także przeciwstawiają się zmianom klimatu i największym trucicielom. Filipińczycy apelują do swojego Komisarza ds. Praw Człowieka o śledztwo przeciwko największym emitentom dwutlenku węgla w sprawie łamania praw człowieka, będącego konsekwencją zmian klimatycznych. Z kolei w Australii dziesiątki tysięcy osób chcą ochronić Wielką Rafę Koralową przed zniszczeniem przez przemysł węglowy.
