Wczorajsza debata w TVN24 "Czas decyzji”, w której przedstawialiśmy nasze pomysły na zdrowie, gospodarkę, ekologię i praworządność, to dla mnie nowe doświadczenie, bo zwykle biorę udział w dyskusjach o gospodarce, finansach publicznych, czy podatkach. I chyba wolę mówić o faktach i twardych danych, bo trudniej tu o manipulację, choć poseł Horała udowodnił wczoraj, że PiS jest wyznawcą heglowskiej zasady, którą można sparafrazować tak: "Jeśli propaganda nie zgadza się z faktami, tym gorzej dla faktów”.
REKLAMA
I tak, mimo że pozostali uczestnicy debaty, a przede wszystkim miliony pacjentów w całej Polsce, odczuwają zapaść w ochronie zdrowia, poseł Horała powtarzał za marszałkiem Terleckim, że jest bardzo dobrze, a będzie jeszcze lepiej.
Niech dowodem na to, że jest bardzo źle, będzie skierowanie Pani Marii z Częstochowy, której życzę z całego serca zdrowia i wierzę, że po 13.10. okaże się jednak, że na wizytę do endokrynologa nie będzie czekać do 10.06.2021 roku!
Na pomysł Prezesa, że ustawą zadekretuje dobrobyt Polaków, spuśćmy zasłonę milczenia, bo ekonomiści wystarczająco ten pomysł skompromitowali, ostrzegając, że najwyższą cenę zapłacą ci, którzy według PiS mają być beneficjentami tej "dobrej zmiany”.
Ciekawy był też wątek o praworządności, w którym Horała udawał, że zna Konstytucję i rozumie jej artykuły. Tu, jak zwykle zresztą, wykorzystał stały przekaz dnia i pytał o to, które artykuły zostały złamane. Problem w tym, że ani w 30, ani w 60 sekund nie da się ich wszystkich wymienić, bo wyliczanka zaczyna się już od art. 2.
W niemal każdej wypowiedzi poseł PiS starał się przypomnieć o "wielkim sukcesie M. Banasia w uszczelnianiu systemu podatkowego”. O Banasiu nie chce mi się już mówić, bo to i nieetyczne, i nieestetyczne, ale o VAT i owszem.
PiS swój kapitał polityczny zbudował na trzech kłamstwach:
- smoleńskim,
- o Polsce w ruinie,
- o mafiach VATowskich.
- smoleńskim,
- o Polsce w ruinie,
- o mafiach VATowskich.
Wszystkie zostały obnażone, a nawet ośmieszone, ale to nie przeszkadza PiS-owi bezwstydnie je powtarzać.
W kłamstwie o mafiach nie przeszkadza im także to, że raport NIK mówi co innego, ani to że analiza Ministerstwa Finansów pod rządami PiS (!) wskazuje jako przyczynę wyższych dochodów z VAT procykliczność tego podatku oraz strukturę PKB (wysoka konsumpcja, spadek inwestycji prywatnych), a dopiero na końcu uszczelnienie, które rozpoczęła PO, a PiS jest kontynuatorem naszych działań i zbierającym owoce procesu uszczelniania. Nie przeszkadza im nawet fakt, że Krajowa Administracja Skarbowa pod rządami Banasia zabezpiecza mniej pieniędzy pochodzących z oszustw podatkowych, niż robiły to zlikwidowane przez PiS urzędy kontroli skarbowej (sic!).
P.S. Wobec wypowiedzi kolegów z PSL i Lewicy nie będę krytyczna, bo trzeba szukać tego, co nas łączy, a nie dzieli. Nie rozumiem tylko tych kilku szpil, które usiłowali wbić Koalicji Obywatelskiej, bo przecież jedyną prawdziwie dużą siłą demokratyczną, zdolną powstrzymać demontaż państwa prawa jesteśmy my. No chyba, że myślą o koalicji z PiS-em, ale przecież nie chcą chyba aż tak oszukać Polaków!?
