Dość już mam bezmyślnego konserwatyzmu i pogardy dla innych w polityce. Pogarda dla ludzi starszych, dla feministek, dla osób o innych światopoglądach to znak rozpoznawczy prawicowych polityków.

REKLAMA
A Wy, drodzy Wyborcy, nie głosujcie na nich! Macie przecież w swoich rodzinach, wśród swoich przyjaciół, osoby starsze, osoby niepełnosprawne, osoby inne od Was, zarówno z wyglądu, jak i z uwagi na poglądy. Nie sądzę też, abyście chcieli zamienić gmach Parlamentu Europejskiego w burdel, jak planuje to uczynić Korwin Mikke.
Po "starym, ale jarym", niesławnym oświadczeniu Korwina Mikke zakazującym osobom niepełnosprawnym udziału w olimpiadach nie zdziwił mnie głos Krystyny Pawłowicz na temat Bartoszewskiego: „siedzi w fotelu jak przed egzekucją na krześle elektrycznym i to już chyba po wydaniu wyroku, bo wszystkie światła jakoś pogaszone dziwnie”.
Do tej dialektyki, nie tolerującej ludzi starszych w przestrzeni publicznej, doskonale pasuje stosunek Korwina Mikke do kobiet, który nie ukrywa, że na listy wyborcze jego ugrupowania kobiety dostały się z „nakazu”. Same w sobie nie powinny – zdaniem Korwina Mikke – uprawiać polityki, bo nadają się tylko do kuchni.
Zresztą, oddajmy głos "mistrzowi":
By oszczędzić ludzkości kolejnych konwulsji, musimy jasno i stanowczo powiedzieć naszym kobietom, starcom i dzieciom: My tu rządzimy! Żadnych eksperymentów! Żadnego „współdecydowania” w rodzinie!
Kobieta przesiąka poglądami człowieka, z którym sypia. Ostatecznie (Natura czy Bóg – nie będziemy się spierać) nie po to tak skonstruował mężczyzn, by setki tysięcy plemników się marnowały; wnikają one w ciało kobiety i przerabiają ją na obraz i podobieństwo mężczyzny, do którego ona należy

Z kolei posłanka Pawłowicz, choć sama robi polityczną karierę, należy najwyraźniej do tych kobiet u władzy, które chcą ograniczać prawa i wolności przedstawicielek własnej płci.
PIS i Nowa Prawica wydają mi się być nie do rozróżnienia. Ich przedstawiciele nie dyskutują, nie chcą dyskutować. Przekonałem się o tym obserwując „dyskusję” Wandy Nowickiej z posłanką Wróbel. Biedna wicemarszałkini sejmu też postanowiła po prostu mówić, bo inaczej się nie da. Osoby z prawej strony sceny politycznej nie chcą po prostu nikogo słuchać. Mają swój monolog, moim zdaniem częstokroć niestety pozbawiony jakiegokolwiek sensu.
W demokratycznym państwie prawica jest potrzebna, tak samo jak lewica. Ale my w Polsce nie mamy prawicy, przynajmniej demokratycznej prawicy. Mowa pogardy nie jest bowiem metodą demokratycznej debaty, nie służy niczemu, co najwyżej dążeniu do jakiejś autorytarnej dyktatury, której jednak się nie boję, bo jesteśmy w miarę rozsądnym narodem.
Dziwią mnie wyborcy skłonni głosować na PIS i Nową Prawicę. Jak można bowiem głosować na ludzi, którzy nikogo nie słuchają? Jak można wspierać osoby, które nie szanują praw kobiet, ludzi starszych i wielu mniejszości żyjących w naszym kraju?
Korwin Mikke i posłanka Pawłowicz są dla mnie bardzo podobni. Z jednej strony to co mówią i robią stanowi dla mnie jakiś niezamierzony kabaret. Z drugiej strony ten niezamierzony kabaret jest mało śmieszny, bo stoi za nim wykluczająca wiele Polek i wielu Polaków otwarta i pełna agresji nietolerancja.
Nie wybierajcie ich zatem w wyborach! Nawet jeśli Wasze poglądy są zupełnie inne od moich (jak wiecie jestem kandydatem na europosła z Europa+ Twój Ruch), to znajdźcie kogoś kto rzeczywiście ma te inne poglądy i ich nie ośmiesza. Kogoś, kto choć trochę zauważa innych ludzi wokół siebie i czy się z nimi zgadza, czy nie zgadza, to jednak żywi do nich elementarny szacunek jaki przynależny jest każdej istocie ludzkiej...

Polecane:
Analizy postaw Korwina Mikke wyrażone przez wiceprezesa Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów dr Piotra Napierałę: