Czy faktycznie w Polsce zamiast Rady Ministrów mamy Sowiet Ministrów? Czy słynny "wujek dobra rada" to teraz "wujek dobry sowiet", choć akurat grupa durniów, zaśmiecających język polski rusycyzmem Związek Sowiecki, uważa, że nie ma dobrych Sowietów? Czy Misiewicz był/jest albo będzie w Kontrolnym Sowiecie Polskiej Grupy Zbrojeniowej? Skąd takie pytania i czy są zasadne?
REKLAMA
Z początkiem III RP pojawił się dylemat: Jak rozwijać skrót ZSRR? Wydawałoby się, że to proste i oczywiste: Związek Socjalistycznych Republik RADZIECKICH. Jednak nie dla wszystkich. Całkiem liczna grupa durniów namiętnie mówi i pisze Związek SOWIECKI. W dodatku są święcie przekonani, że zaśmiecanie języka polskiego rusycyzmem dowodzi ich patriotyzmu.
Ta kretyńska maniera znalazła się też w nowej podstawie programowej, którą konsultuje MEN. Jest tam zamiennie: ZSRR i Związek Sowiecki.
Minister Zalewskiej, która wg swojego mniemania jest zapewne członkiem Sowieta Ministrów, daję dobrego sowieta: skoro już musi psuć polskie szkolnictwo, niech choć nie psuje polskiego języka.
Minister Zalewskiej, która wg swojego mniemania jest zapewne członkiem Sowieta Ministrów, daję dobrego sowieta: skoro już musi psuć polskie szkolnictwo, niech choć nie psuje polskiego języka.
