
Siena, miasto gotyckie, do dziś zanurzone jest w średniowiecznym celebrowaniu swojej odmienności. To tu ma miejsce szaleńcze palio, wyścig, w którym konkurują jeźdźcy konni reprezentujący poszczególne dzielnice. Pędzą jak w amoku, przez półkole Il Campo. Walka toczy się o lokalną chwałę. Byłam kilkakrotnie na lipcowym Palio. Widziałam dramatyczny upadek, emocje zwycięzców i łzy przegranych. Publiczność szybko podzieliła się na neutralnych turystów, rozentuzjazmowanych mieszkańców zwycięskiej Contade i przygnębionych goryczą porażki przegranych, doszukujących się niesprawiedliwości losu. Jakie to uniwersalne...
To o Sienie powiedział wielki Herbert : "Tu byłem szczęśliwy".
Krótki, bo zaledwie pięćdziesięcioletni, ale intensywny.
