
„Pomarańczyk” wzbudził we mnie mieszane uczucia. Artystycznie jest to bowiem przedstawienie bardzo dobre : obie kreacje aktorskie zachwycają, scenografia jest pomysłowa, a reżyseria – staranna. Jednak dobrze dobrane środki wyrazu służą prezentacji tekstu, który wzbudził mój sprzeciw swoją tendencyjnością i nachalną publicystycznością. Może gdybym był sympatykiem prawicowych władz miejskich, tych, które od lat kosztem spraw podstawowych finansują nadęte imprezy propagandowe, wytrzebiły zieleń i sprawiły, że Wrocław stał się stolicą polskiego neonazizmu, to przyklasnąłbym autorowi dramatu. A tak, to – jak wobec każdej aroganckiej władzy i jej akolitów – pozostaję niechętny.
Pomarańczyk. Reżyseria i muzyka: Tomasz Hynek, scenografia: Maryna Wyszomirska.
