Ustawa zapewne nie podzieli losu kodeksu i zostanie przyjęta. Śmiem jednak wątpić w jej dobroczynne skutki. Po prostu nie wierzę w proste rozwiązywanie nader skomplikowanych problemów za pomocą kolejnych przepisów. Zwracałem już na to uwagę wiele miesięcy temu, komentując pomysły regulacji rynku pożyczek. Dobrze skonstruowane prawo to jeden z elementów zwalczania negatywnych zjawisk, a nie jedyne skuteczne narzędzie.
Sytuacja w sektorze FMCG w ciągu ostatnich kilkunastu lat zmieniła się w widoczny sposób. Jest to w dużej mierze efekt tego, że polskie firmy rosną w siłę, zyskują uznanie konsumentów i stają się dla sieci partnerem, z którym trzeba się liczyć. Polskim producentom zależy oczywiście, by trafiać na półki Lidla czy Biedronki – ale i sieci zdają sobie sprawę, że produkty cenionych wytwórców przyciągają kupujących. Nie można generalizować relacji na linii sieci-producenci i twierdzić, że sprowadzają się one jedynie do zmagań wyzyskiwacza z wyzyskiwanym. Owszem, nadużycia zdarzają się, nie tylko zresztą w Polsce. Pytanie: jak sobie z nimi radzić, wciąż pozostaje otwarte.
Urzędnicy mogą i powinni – jako bezstronni arbitrzy - włączyć się w rozwiązanie tej kwestii. To znacznie trudniejsze, niż przygotowanie samego projektu ustawy. Jak wspomniałem, poprzedni rząd nie zdołał nakłonić obu stron do przyjęcia kodeksu dobrych praktyk. Na razie warto skutecznie egzekwować obowiązujące przepisy.
Ustawa wzbudzi zapewne spore emocje, ale śmiem wątpić, czy rozwiąże cokolwiek. Spójrzmy na niekończącą się walkę na przepisy i luki prawne, toczoną od wielu lat z konkurencyjnym dla taksówek przewozem osób. Mimo kolejnych zmian w prawie przewoźnicy mają się kwitnąco. Ponieważ załatano luki w przepisach dotyczące okazjonalnego przewożenia osób bez licencji, to niby-taksówkarze świadczą teraz… usługi ochroniarskie. Nie jest to już taki czy inny przewóz osób, lecz konwojowanie osoby. Właściwe podstawy prawne uległy zmianie, ale czy proceder zmalał? Zapobieganie nieuczciwym praktykom rynkowym to w dalszym ciągu zagadnienie, w którym jest jeszcze sporo do zrobienia….