O autorze
Łukasz Grajewski - ur. 1985. Socjolog, absolwent Studium Europy Wschodniej UW. Pracuje w trzecim sektorze, prowadzi projekty edukacyjne i kulturalne w Polsce i państwach Europy Wschodniej. Redaktor portalu o Partnerstwie Wschodnim - Eastbook.eu. Autor licznych publikacji w polskich mediach. Obecnie poznaje Niemcy.

Eurosceptycy szukają sojuszników

Alternatywa dla Niemiec zdobyła 7 mandatów do Parlamentu Europejskiego.
Alternatywa dla Niemiec zdobyła 7 mandatów do Parlamentu Europejskiego. autor: blu-news.org, licencja CC BY-SA 2.0
Alternatywa dla Niemiec, nowa siła na niemieckiej scenie politycznej, osiągnęła sukces w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Teraz eurosceptycy szukają sojuszników. Pukają do drzwi Brytyjczyków i Polaków.


Alternatywa dla Niemiec (AfD) choć istnieje dopiero nieco ponad rok, zdobyła 7% głosów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Spoglądając na okoliczności, wynik należy uznać za dużą niespodziankę. Niemiecki wyborca trzyma się z daleka od politycznych nowości. Od kilkudziesięciu lat głosy po równo trafiają do dwóch wielkich partii, chadeckiej CDU i socjaldemokratycznej SPD. AfD w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego przekroczyła 5% próg wyborczy i to pomimo powszechnego ostracyzmu wymierzonego w nową partię przez pozostałe ugrupowania i większość mediów. AfD od początku zarzucano nacjonalizm, czasem wręcz szowinizm narodowy. Faktycznie w jej programie nie brakuje haseł wzmocnienia siły politycznej Niemiec oraz osłabienia więzów z Unia Europejską. W Niemczech, gdzie odwoływanie się wprost do kwestii narodu budzi uzasadnione wątpliwości, AfD uzyskało poparcie wśród środowisk biznesowych. W tych kręgach powszechnie narzeka się na dokładanie „niemieckich” pieniędzy do greckich długów. Biznes liczy też potencjalne zyski z powrotu do niemieckiej marki, a to jeden z głównych postulatów Alternatywy dla Niemiec. Bogaci sponsorzy umożliwili dynamiczną kampanię, a plakaty AfD zdominowały krajobraz miejski na terenie całego kraju.


7% głosów to 7 mandatów dla AfD w Parlamencie Europejskim. W Brukseli niemieccy eurosceptycy muszą od nowa zbudować swój wizerunek i sojusze. Szefostwo partii upatrzyło sobie frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (w Parlamencie Europejskim partie narodowe tworzą międzynarodowe frakcje) do której należą głównie brytyjscy Torysi oraz polscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Kuluarowe doniesienia potwierdził publiczny apel Alexandra Gaulanda, zastępcy przewodniczącego partii. W ogłoszeniu, upublicznionym również w języku polskim, wiceszef AfD atakuje kandydaturę Jean-Claude Junckera na prezydenta Komisji Europejskiej.


Jeżeli krytyka głównego kandydata Europejskiej Partii Ludowej, największej frakcji w Parlamencie Europejskim, nie powinna dziwić, to już kolejny postulat tak. Gauland w oświadczeniu partii namawia do kandydowania na szefa Komisji polityków z krajów Europy Centralnej, które dołączyły do Unii Europejskiej 10 lat temu. W oświadczeniu pada nawet konkretne nazwisko Richarda Sulika, cenionego słowackiego polityka, który właśnie zdobył mandat na najbliższą kadencję w Brukseli. Alternatywa argumentuje, że Juncker wszystkie pieniądze wyda na pomoc upadłym gospodarkom południowej Europy. Reprezentanta chadecji w oświadczeniu nazywa się politykiem starej daty, który nie rozumie istoty panującego na kontynencie kryzysu. Takie zrozumienie zagwarantować ma postać wywodząca się z nowych krajów członkowskich.


Wątpliwe jest, że AfD realnie myśli o przeforsowaniu kogokolwiek na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Swym oświadczeniem niemieccy eurosceptycy wzmacniają swój krajowy elektorat podtrzymując stereotyp zadłużonego południa Europy, na które łoży niemiecki podatnik. Pomysł z szukaniem kandydata w krajach Europy Środkowej jest sygnałem dla partii, które sprzeciwiają się nominacji Jean-Claude Junckera. To przede wszystkim brytyjscy Torysi, których lider David Cameron głośno mówi o wecie dla Junckera. Do klubu należą też politycy polskiego Prawa i Sprawiedliwości, którzy niekoniecznie mają wyrobione zdanie na temat reprezentanta chadecji, ale którzy zrobią wszystko, aby wyróżnić się od Platformy Obywatelskiej, oficjalnie popierającej Junckera w rozgrywce o posadę szefa Komisji. Wejście do frakcji Konserwatystów wraz z Torysami i PiS-em jest więc faktycznym celem obecnych działań Alternatywy dla Niemiec. Po ewentualnym przyłączeniu się do stabilnej siły na arenie europejskiej, AfD będzie łatwiej budować dalszą pozycję w Niemczech. A to na krajowej scenie politycznej, a nie na Parlamencie Europejskim, skupiają się ambicje nowej niemieckiej prawicy.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
NEWSWEEK 0 0Dlaczego faceci w Polsce stracili ochotę na seks? Powodów jest mnóstwo, ale jeden najważniejszy
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Masz "powyborczego doła" po zwycięstwie PiS? Psycholożka radzi, co trzeba zrobić
0 0Cyfrowi kryminaliści spuszczają nam spory łomot. "Ale mamy coś, czego nie mają oni"

POLECAMY

KINO 0 0Widziałem ostatni film Piotra Woźniak-Staraka. Aż trudno uwierzyć, że to polska produkcja
0 0"Daleko mi do ideału, ale lubię pomagać ludziom". Rinke Rooyens o nowym programie i ojcostwie
0 0"Cierpią w samotności". Codziennie 12 polskich mężczyzn popełnia samobójstwo
0 0"Syn chce być na zaprzysiężeniu, a ma zakaz wstępu". Jest decyzja Sejmu ws. Hartwicha
0 0"Prosili: zróbcie coś dla moich dzieci". Ta partia czekała 15 lat, żeby dostać się do Sejmu
0 0Tysiące protestujących na ulicach Londynu. Johnson wściekły po głosowaniu ws. brexitu
Britax 0 0Ten fotelik to nowy wymiar bezpiecznych podróżny z dzieckiem. Dzieci i rodzice go pokochają!
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie obchodzą cię zmiany klimatu za 50 lat? Wiemy, jak będzie wyglądała pogoda w Polsce za dekadę
DADHERO.PL 0 0Mieliśmy polskiego Raya Charlesa. Genialny Dawid Ogrodnik w filmie "Ikar. Legenda Mietka Kosza"
0 0Joanna Przetakiewicz w nagiej sesji. "Zapisuję sobie pani zdjęcia w telefonie"

DADHERO.PL

0 0Nie masz pojęcia, jak wychować swoją córkę? Tato, oto 10 złotych rad specjalnie dla Ciebie
0 0Dobry zegarek nie musi być "Swiss Made". Fajne czasomierze powstają i w innych krajach Europy