O autorze
Łukasz Grajewski - ur. 1985. Socjolog, absolwent Studium Europy Wschodniej UW. Pracuje w trzecim sektorze, prowadzi projekty edukacyjne i kulturalne w Polsce i państwach Europy Wschodniej. Redaktor portalu o Partnerstwie Wschodnim - Eastbook.eu. Autor licznych publikacji w polskich mediach. Obecnie poznaje Niemcy.

Pieniądze to nie wszystko. Sytuacja wschodnich Niemiec

Chemnitz przed zjednoczeniem kraju nosiło nazwę Karl-Marx-Stadt.
Chemnitz przed zjednoczeniem kraju nosiło nazwę Karl-Marx-Stadt. autor: Łukasz Grajewski
Od zjednoczenia Niemiec minęły już 23 lata. Różnicę pomiędzy wschodem i zachodem kraju są wciąż widoczne.


Do zjednoczenia doszło 3 października 1990 roku. Wschodnia Niemiecka Republika Demokratyczna została przyłączona do zachodniej Republiki Federalnej Niemiec. Rozpoczęto proces wielopoziomowego scalania dwóch nieprzystających do siebie tworów. Niemcy zachodnie w 1990 roku były liderem światowego eksportu, czwartą gospodarką świata, drugim krajem w Europie pod względem liczby mieszkańców (61,7 mln).


W efekcie zjednoczenia Republika Federalna odziedziczyła po NRD pięć krajów związkowych zamieszkałych przez prawie 17 mln mieszkańców. Kraj będący sowiecką satelitą znajdował się w opłakanym stanie. Przemysł ciężki zatruwał środowisko, a komunistyczna ideologia zatruwała ludzkie umysły. Co 30 człowiek w NRD był współpracownikiem tajnych służb.

„Do 2000 roku stworzymy 2,5 miliona nowych miejsc pracy” – czytam w magazynie Berliner Illustrirte wydanym 23 lata temu z okazji zjednoczenia. „Do 2000 roku możliwe jest wyrównanie poziomu płac pomiędzy wschodnimi i zachodnimi landami” – wyrokuje autor kolejnej analizy. Gazetę będącą wspaniałym dokumentem historycznym wygrzebałem w antykwariacie na przedmieściach Chemnitz. To trzecie co do wielkości miasto (241 tysięcy mieszkańców) w kraju związkowym Saksonia skupia w sobie wszystkie zrealizowane i niezrealizowane marzenia związane ze zjednoczeniem kraju.



Przez ubiegłe dwie dekady wschodnie landy odtruwano, restaurowano i kapitalizowano. Zamknięto szkodzące środowisku zakłady. Na terenach byłych kopalni utworzono zalewy pełniące funkcje turystyczne. W centrach miast przeprowadzono remont generalny. Drogi, budynki publiczne, jak i cała infrastruktura zostały zmodernizowane, przez co „wschodnie” miasta często sprawiają lepsze wrażenie od wielu miast zachodnich.

Na przykładzie Chemnitz można zaobserwować, jak na gospodarcze zapóźnienia ery NRD nakładają się współczesne procesy przepływu ludności i kapitału z małych oraz średnich miast do metropolii. Nieustające dotacje i rozwinięty w Niemczech system ogólnokrajowej solidarności pozwalają wschodnim landom na dostanie życie. Myśląc długoterminowo wciąż niewiele tu pomysłów na samodzielny rozwój.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Radziecki sprzęt i brak śpiworów. Żołnierz opisuje, co zobaczył w wojsku: "Nie wiedziałem, że jest aż tak źle"
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"
0 0"Jak po pobiciach". Chirurg z Warszawy opisał, jak "składał" twarz 19-latka – ostrzega przed hulajnogami