O autorze
Lusia, lat 22, leczy WZW C terapią trójlekową – studentka medycyny, u której chorobę zdiagnozowano jeszcze przed ukończeniem 2. roku życia. W dzieciństwie dwukrotnie przeszłam leczenie interferonem i rybawiryną. Niestety, bez pozytywnego efektu. Wyniki, przeprowadzonych na początku 2013 r., badań wykazały duże zmiany wątroby, co było bezpośrednim powodem zakwalifikowania mnie w trybie pilnym do leczenia trójlekowego. Terapię rozpoczęłam w lutym 2014 r. Jestem osobą lekko zwariowaną, pozytywnie zakręconą i pełną energii. Uwielbiam ludzi przepełnionych optymizmem. Kocham podróżować, zwiedzać, tańczyć, śmiać się i bawić. A co najważniejsze... staram się nigdy nie poddawać!

Moje WZW C: Problem suchej skóry? Pomóżmy jej troszkę!

Balsam o zapachu truskawkowym, czekoladowym czy może kokosowym? Orzeźwiające, pobudzające nasze zmysły żele do mycia ciała? Drogerie są przepełnione najróżniejszymi, kolorowymi kosmetykami, które uśmiechają się do nas z półek. Co obecnie wybieram?


Leczenie trójlekowe, muszę przyznać, nie należy do najłatwiejszych. Jednym z częstych działań niepożądanych, z którym i ja się spotkałam, jest problem bardzo suchej skóry.

W normalnych warunkach powierzchnia naszego ciała pokryta jest warstwą lipidową. Stanowi ona stosunkowo nieprzepuszczalną barierę ochronną, która chronieni nas przed wnikaniem różnego rodzaju szkodliwych czynników. W związku z tym, sytuacja, w której nasza skóra jest przesuszona, niestety może sprzyjać powstawaniu różnych dokuczliwych zmian.

Po poprzednim leczeniu wiem, że trzeba troszkę pomóc naszemu ciałku i starać się nie utrudniać mu „pracy” w czasie terapii. I tak w moim przypadku, bardzo ważne i jednocześnie skuteczne okazało się systematyczne natłuszczanie i nawilżanie skóry po każdej kąpieli! Ponadto wyeliminowałam środki, które mogłyby ją podrażniać. Były to np. kolorowe produkty do mycia ciała czy zapachowe balsamy nawilżające.

W zmian, przez pewien okres, korzystałam z preparatów zakupionych w aptece, które są polecane między innymi osobom z atopowym zapaleniem skóry. Były to środki, które naprawdę dobrze natłuszczały i dodatkowo, poprzez odtworzenie płaszcza lipidowego na powierzchni naskórka, dbały o to, żeby skóra nie traciła wilgoci. Ponadto były naprawdę bardzo delikatne!


Niestety są to preparaty, które nie należą do najtańszych. W związku z tym, postanowiłam poszukać jeszcze innej drogi. I sukces! W moim przypadku skuteczne okazały się również produkty z troszkę niższej półki, dostępne w każdej drogerii, które na opakowaniu posiadały informację, że są hipoalergiczne.

Podsumowując! Nawilżajmy i natłuszczajmy po każdym myciu naszą skórę! Nawet kilka razy dziennie. Pomóżmy jej troszkę! Używajmy pomadek ochronnych. Korzystajmy z produktów, które zawierają w sobie jak najmniej substancji alergizujących, barwników, substancji zapachowych. Jeżeli jednak zmiany na naszej skórze okażą się zbyt dokuczliwe, zaczną się nasilać, czy też wzbudzą w nas jakikolwiek niepokój, należy ABSOLUTNIE zgłosić to lekarzowi! Nie bagatelizujmy tego problemu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
#SkuteczniePosprzatane 0 0Znamy wyniki akcji #SkuteczniePosprzatane. Organizatorzy przygotowali ogromną niespodziankę
NSC 0 0National Sales Congress po raz trzeci na Narodowym. Motyw przewodni ma wiele wspólnego ze sportem
0 0Poważne oskarżenia Edyty Górniak. Wyjaśniła, czym były "podziękowania" Cleo
0 0Youtuber z kolegą nagrał jak jedzie 300 km/h i udawał, że to nie w Polsce. Szybko go namierzono
Reserved 0 0Top modelka w kampanii Reserved. Promuje kolejną odsłonę projektu ReDesign
Gutek 0 0Zachwyca się nim Tarantino. Oto 5 powodów, dla których trzeba zobaczyć najbardziej szalonego laureata Złotej Palmy
OPINIE 0 0Dlaczego poparcie dla PiS jest nie do ruszenia? Oto powody
WYBORY2019 0 0Nic dziwnego, że PiS przestraszyło się #SilniRazem. Akcja KO podbija media społecznościowe