
Ten wpis to zaledwie jedna z 2 rzeczy, którą w chwili okrutnego zderzenia z ostatecznością mogę zrobić. Druga, znaczenie ważniejsza to pamiętać i nie pozwolić aby tragiczna historia Witka kiedykolwiek się powtórzyła.
REKLAMA
„Gdy ktoś kto mi jest światełkiem,
gaśnie nagle w biały dzień.
Gdy na drodze za zakrętem,
przeznaczenie spotka mnie.
Czy w bezsilnej złości, łykając żal,
dać się powalić?”
gaśnie nagle w biały dzień.
Gdy na drodze za zakrętem,
przeznaczenie spotka mnie.
Czy w bezsilnej złości, łykając żal,
dać się powalić?”
Dzisiaj powyższe słowa zaczerpnięte z hymnu zespołu Perfect, są wyrazem głębokiego smutku po stracie przyzwoitego człowieka, ojca i przyjaciela. Są te słowa również wyrazem gniewu skierowanego w stronę tych, dla których ludzkie życie jest pionkiem na szachownicy własnych interesów.
Witold Szybowski był wrażliwy ale niezłomny w dążeniu do prawdy. Mimo to został odarty, z przynależnej każdemu uczciwemu człowiekowi, godności osobistej. W imię chęci zysku, szubrawcy chowający się za czerwono zdobionymi togami, reprezentujący system bezprawia, bezduszności, pogardy i niesprawiedliwości, próbowali Go poniżyć i skompromitować. Nieskutecznie, ... bowiem obiecaliśmy, że prawdę o życiu Witka wydobędziemy na wierzch. Prawda ta nie spocznie ani dzisiaj, ani jutro, ani nigdy, w grobie razem z Witkiem. Ona pozostanie z nami, którzy nie pozwolą na jej zakopanie.
Żegnając go dzisiaj zachowujemy w pamięci naszą pewność, że Witek do końca swoich dni pozostał niepokonany, bo mimo wielu zadanych mu udręk był uczciwy, niezłomny i po ludzku wrażliwy.
Zamierzamy "... wrócić i oddać na nowo ten cały świat honoru, który osłania ta biała rękawiczka!" pamiętając o tych, których nam przedwcześnie zabrano – pokrzywdzeni lecz NIEPOKONANI
Witold Szybowski był wrażliwy ale niezłomny w dążeniu do prawdy. Mimo to został odarty, z przynależnej każdemu uczciwemu człowiekowi, godności osobistej. W imię chęci zysku, szubrawcy chowający się za czerwono zdobionymi togami, reprezentujący system bezprawia, bezduszności, pogardy i niesprawiedliwości, próbowali Go poniżyć i skompromitować. Nieskutecznie, ... bowiem obiecaliśmy, że prawdę o życiu Witka wydobędziemy na wierzch. Prawda ta nie spocznie ani dzisiaj, ani jutro, ani nigdy, w grobie razem z Witkiem. Ona pozostanie z nami, którzy nie pozwolą na jej zakopanie.
Żegnając go dzisiaj zachowujemy w pamięci naszą pewność, że Witek do końca swoich dni pozostał niepokonany, bo mimo wielu zadanych mu udręk był uczciwy, niezłomny i po ludzku wrażliwy.
Zamierzamy "... wrócić i oddać na nowo ten cały świat honoru, który osłania ta biała rękawiczka!" pamiętając o tych, których nam przedwcześnie zabrano – pokrzywdzeni lecz NIEPOKONANI
