Najlepszy polski żeglarz oceaniczny Zbigniew Gutkowski jest na finiszu przygotowań do kolejnego morskiego wyzwania – startu w okołoziemskich regatach Barcelona World Race.

REKLAMA

Mimo posiadania kwalifikacji, uczestniczenia w odprawie sterników, kompleksowego remontu jachtu, gotowego do zwodowania, do startu może jednak nie dojść… Załodze brakuje pieniędzy na zamówienie żagli – determinacja sięgnęła zenitu i uruchomiono zbiórkę crowdfoundingową.
Zbigniew „Gutek” Gutkowski wraz z Maciejem „Świstakiem” Marczewskim od kilku miesięcy przygotowują się do najbardziej prestiżowych, okołoziemskich zawodów cyklu IMOCA Ocean Masters World Championship w tym sezonie. W imprezie wystąpią najlepsi żeglarze świata, na czele z aktualnym liderem rankingu - Francuzem Jeanem Le Camem, który w grudniu popłynie wraz z holenderskim partnerem Bernardem Stammem. 16 i 17 października polscy żeglarze uczestniczyli w odprawie sterników przed regatami Barcelona World Race, podczas której przeprowadzono szkolenia m.in. z zakresu bezpieczeństwa, warunków atmosferycznych panujących na trasie, sytuacji kryzysowych i komunikacji pomiędzy załogą a ekipą naziemną. Przed skiperami trzy miesiące morderczej walki z żywiołami i własnymi słabościami.
Po ubiegłorocznym sukcesie startu w transatlantyckich regatach Transat Jacques Vabre, zainteresowaniu mediów polskich i zagranicznych oraz potwierdzeniu przynależności do czołówki światowych żeglarzy oceanicznych, wydawało się, że kolejne starty i bicie rekordów stoją przed Zbigniewem Gutkowskim otworem. Niestety start jest zagrożony, ponieważ wciąż brakuje środków na zakup żagli i doposażenie jednostki przed wyścigiem.

Akcje możesz wspomóc tutaj