Unia Europejska ma ambicję „uregulowania” Internetu, idąc jeszcze dalej niż RODO, poprzez „Akt o usługach cyfrowych” (DSA) i „Akt o rynkach cyfrowych” (DMA). Niestety, jedyne co słyszy się o tym w polskich mediach to bezkrytyczne powtarzanie informacji prasowych Unijnych instytucji o tym jak nowe regulacje sprawią, że w sieci będzie „bezpieczniej” i bardziej „uczciwie”. Prawda jest jednak daleka od tego pięknego obrazka. Nowe unijne regulacje sprawią, że będziemy mniej bezpieczni w sieci i że stracimy dostęp do wartościowych usług. A wszystko w imię „europejskiej suwerenności” i zwalczania „Big Tech”. Ta walka zachodnioeuropejskich urzędników o więcej władzy i odbudowę ich poczucia wartości wobec Stanów Zjednoczonych, to nie jest walka w interesie Polski i polskich internautów.
O co chodzi z „faworyzowaniem” własnych usług?
Interoperacyjność czyli Cambridge Analytica na sterydach
„Transparentność” platform
