Efektem ostatnich zdarzeń była decyzja, iż trzydziesty trzeci zastrzyk dawki interferonu zostanie zmniejszony. Dotychczas wszystkie zastrzyki, od samego początku przyjmowałem w wysokości 180 mcg, teraz zmniejszono mi dawkę do 135 mcg. Liczba tabletek rybawiryny nie została zmniejszona.
REKLAMA
Nie wiem jak to oceniać. Terapia trwa dalej, coraz bliżej jej końca, mam nadzieję, że środowe wyniki badań będą dobre i będziemy mogli wrócić do pełnej dawki, bez kolejnego zmniejszania poziomu, albo, nie daj Boże, przerywania terapii trójlekowej przed jej zakończeniem. Słyszy się o tym, rozmawiając z innymi pacjentami na korytarzu.
Wzrasta więc ponownie zainteresowanie własnym zdrowiem i chęć odpoczynku. Bo przecież jesteśmy tylko ludźmi, leczymy się, a mentalnie, przynajmniej ja próbuję to przesunąć na drugi plan i żyć normalnie, bez wnikania w wyniki, historie i gdybanie.
Nie lubię pisać czarnych scenariuszy. Cóż, trzydziesty trzeci zastrzyk zrobiony. Wstrzykiwacz wyglądał identycznie, ale miał dodatkowo żółte oznaczenie. Skutków ubocznych poza bólem mięśni i głowy nie odczuwam. Ciekawe jak na zmniejszoną dawkę zareaguje moja krew.
