
Długo ruch założony przez Mateusza Kijowskiego opierał się na spontaniczności i zarządzaniu poprzez niekończące się dyskusje na Facebooku. Jednaj Komitet Obrony Demokracji posłuchał wreszcie rad, by sformalizować działalność. Trwa zbiórka funduszy, a wkrótce ekipa Kijowskiego rozpocznie rejestrację członków zakładanego właśnie stowarzyszenia.
REKLAMA
Wszystko to sprawia, że KOD może wkrótce stać się pełnoprawnym i bardzo wpływowym graczem na polskiej scenie polityczne. Nawet jeśli stowarzyszenie oficjalnie nie przerodzi się w partię polityczną, to KOD może wystawić własnych kandydatów w najbliższych wyborach. Dziś Kijowski i spółka potrafią gromadzić na ulicach setki tysięcy, czy w prawdziwej polityce odnieśliby równie duży sukces?
