Maturzysta 1983 Poeta i Syn Opozycjonistki Barbary Sadowskiej Grześ Przemyk, zamordowany w maju podczas naszej Matury stanu wojennego.
Maturzysta 1983 Poeta i Syn Opozycjonistki Barbary Sadowskiej Grześ Przemyk, zamordowany w maju podczas naszej Matury stanu wojennego. dzieje.pl

Trwa maj 2020, najdziwniejszy i najboleśniejszy dla naszych czasów, jak niektórzy sądzą, tu i teraz. Odmieniamy przez wszystkie przypadki słowa: #Koronawirus, #Covid19. Zadziwiająco podobny był Maj 1983; stanu wojennego; śpiewaliśmy Korę, Bajm, Lady Pank, "widziałem wczoraj znów w dzienniku", za Poli Raksy twarz kochaliśmy Perfekt i wznosząc do góry palce jako nasz @#Fak wykrzykiwaliśmy w ich stronę;"chcemy bić Zomo"; roznosiliśmy bibułę, wiedzieliśmy wszystko i natychmiast, mimo braku komórek, maili i technologii działał najlepiej zorganizowany informacyjny sztab ówczesnego świata Komitet Prymasowski z siedzibą w Kościele na Żytniej w Warszawie. Mimo mroku i wojny, nie baliśmy się.

REKLAMA
DLACZEGO JA?
Urodziłam się w Warszawie, wychowałam w Libii a mieszkam w Londynie. Teraz podczas @#Lockdown.
STAN WOJENNY jak większość moich polskich rówieśników spędziłam na nieustającej @#manifie wolności i niezgody na reżim i odbieranie nam wolności. Byliśmy młodzi i odurzeni naszym wiekiem, piliśmy sofię, paliliśmy sporty i śpiewaliśmy przy ogniskach, w domówkach i na ulicach, parkach, w krzakach, na ławkach. Mieliśmy potężny arsenał @#Oporu - nosiliśmy @#Oporniki w porozciąganych swetrach. Robiliśmy sobie t-shirty z podobiznami Stachury, Gombrowicza czy Mrożka czy Wysockiego. Czytaliśmy wszędzie Poezję; Wojaczka, Hłaski, Ginczanki, Poświatowskiej, Herberta, Szymborskiej, Miłosza, Julii Hartwig, Wierzyńskiego, Leśmiana, Tuwima. Nosiliśmy przy sobie tomiki i książki i TAK, ABY WSZYSCY WIDZIELI TYTUŁY, chodziliśmy z nosem w książkach do naszych liceów, wylęgarni rewolucji, analizowaliśmy Kaczmarskiego, BO MURY RUNĄ, Stachurę, Baczyńskiego czy Szekspira, Dantego, wszystkich aniołów i świętych.
Szczególne miejsce w naszych sercach zajmował Staszek Pyjas zamordowany w Maju 1977 na Szewskiej w Krakowie, wybitny student i politolog, filozof. Dziś o Jego bezsensownej śmierci niewyjaśnionej przypomina JEGO PRZYJACIÓŁKA krakowska Liliana Sonik.
My w Warszawie, na tyłach domu na Mickiewicza, gdzie mieszkał i można było krzyknąć z podwórka od Zaułka a dziś Pogonowskiego - "panie Jacku - kopsnij szluga", chyba w tajemnicy przed Panią Gajką pojawiał się - chyba już wtedy w ∂żinsowej koszuli - Jacek Kuroń i rzucał nam fajki, albo zbiegały Jego dzieci, a Pani Gajka przynosiła nam kanapki czy rosół, albo termos z herbatą. Bo obok już huczał przez megafon Głos naszego Pokolenia. Nasz Ksiądz Jerzy, Jerzy Popiełuszko, który był naszym Kapelanem, Powiernikiem, Doradcą, gdzie uratować bezdomne kotki, pieski, czy ten chłopak to dobry materiał na chłopaka (Taki Był), a co najważniejsze w tłumie wylewającym się do Wisły i na cały Żoliborz słuchaliśmy Jego słów. Wśród nas wyróżniał się Grześ.
Grześ Przemyk.
Nosił się kolorowo, Jego Mama pracowała w Komitecie Prymasowskim w oddziale przy Klasztorze Św. Marcina na Starówce; nikogo się nie bał, wszystkie się w Nim kochały, ale on był wierny swojej Miłości. Śpiewał i grał podczas nieustannych rewizji w ich domu na tyłach kina Relax. Jak on śpiewał po hiszpańsku! Chodził do #LO im. Frycza - Modrzewskiego, a z Nim w szkole byli n.in. Kasia J., kuzynka Moniki, dziś znanej stylistki i córki tego, który wprowadził Stan Wojenny 13 grudnia 1981, Dorota R. dziś w Newsweeku szefowa jednego z działów, Milanka, właścicielka szkoły językowej na Jasnej, a w ławce z Grzesiem siedział JEGO PRZYJACIEL - Witek.

W naszej klasie - w Zamoyskim-musieliśmy chodzić schludnie, biało - czarno, musieliśmy mieć przyszyte tarcze, a wchodząc do szkoły codziennie czytaliśmy słowa Patrona, Jana Zamoyskiego; TAKIE BĘDĄ RZECZPOSPOLITE, JAKIE ICH MŁODZIEŻY CHOWANIE.
11 listopada, 3 maja, we wszystkie Rocznice przywdziewaliśmy zakazane w czasach komuny Czapki Zamoyszczanki, spotykaliśmy się ze wszystkimi rówieśnikami, nie tylko z Warszawy; na manifestacjach na Placu Saskim, na mszach Jana Pawła 2, na czuwaniach w Kościele na Żytniej i spektaklach Brylla; wiedzieliśmy, że nas potem pogonią na Starówkę, że nas spałują zagazują pobiją zaaresztują.
Ale, nie spodziewaliśmy się, że NAS ZABIJĄ. Azabijali.

@#POPIEŁUSZKO
Woolność była w Nas. @#Freedom. Bez Niego, bez Jego mszy, bez pomocy Prymasa Wyszyńskiego, Jana Pawła II, kapelanów na Żytniej, św. Marcina, św. Stanisława na Bielanach, św. Jana; bez Kościoła wtedy nie przetrwalibyśmy. Chronił nas Tarczą i Słowem. Rozmawialiśmy z zomowcami, paliliśmy z nimi fajki przy kukuruźnikach. Koledzy pili z nimi wódkę.
@#RODZICE
Wychowywaliśmy się w domach, w których palono nam fajkami w nos, przy gotowaniu słuchano Bitelsów, do kolacji przy świecach grała nam muza z Pucciniego, by zagłuszyć dźwięki @#RadiaWolnaEuropa, którego słuchaliśmy WSZYSCY. Chociaż za to można było trafić do więzienia politycznego na Rakowiecką albo dostać wilczy bilet i być wykopanym jak z Dworca Gdańskiego w 1968. Do Izraela. Stanów, Włoch, Kanady lub w Kosmos, naszym ówczesnym zdaniem, było tak samo blisko i daleko. Mój Ojciec, Chirurg, leczył Popiełuszkę. Moja Mama, po której śmierci ponad Rok temu zawalił się mój świat i moich Bliskich, chociaż sama to robiła w latach 50.60. XX wieku, próbowała mnie zamykać w pokoju, bym nie zginęła. W zeszłym roku, w majowy dzień Matki bez matki otrzymałam w szpitalu im. Popiełuszki NA WARSZAWSKICH BIELANACH, diagnozę, która do dziś zwala mnie z nóg (dosłownie) STWARDNIENIE ROZSIANE.
@#MAJ2020 ZNÓW ZA ROK MATURA...
Jest dojmująco, boleśnie podobnie.
@#Wybory 2020. Większość moich znajomych ma dosyć rządów PIS-u. I jeśli coś ma się tu zmienić - to @#Tusku @#musisz wyjść z brukselskiej Jamy Michalikowej, przeprosić Panią Kidawę-Błońską, zrobić z Niej Vice - prezydentkę, oraz z Biedronia, Hołowni, Kamysza Kosiniaka i Gasiuk -Pihowicz. Wbrew temu co opowiadasz i tłitujesz - Kaczyński to strateg na miarę Napoleona i jak do tej pory, moim zdaniem, z nim przegrywasz.
A jeśli wygrasz;
To masz wyjaśnić do końca i zadość uczynić nam, świadkom i uczestnikom, czyli i sobie #Donaldzie?

@#CO się stało ze Staszkiem, Grzesiem, Tomkiem, Igorem, Księdzem Jerzym i tysiącami pomordowanych bezimiennych Bohaterów!!!

A jak nie będziesz umiał, to zapytaj @#dziecko Sendlerowej, Michała Głowińskiego a lepiej Poetkę Bietę Ficowską, która jako PRZYJACIÓŁKA PANI SADOWSKIEJ I GRZESIA, była z Nimi w tym najbliżej.
My, Dzieci Stanu Wojennego czekamy na Przełom.
Na pokojowe rozwiązanie kwestii polskiej.
Jak to się robi?
Zapytaj Lecha, zresztą byłeś tam Donaldzie, w stoczni Gdańskiej jako były Żaczek?
Czas dorosnąć i przejąć znowu odpowiedzialność za Polskę.
@#TuskuMusisz.@#Sorry taki mamy Klimat w czasach Koronowirusa i Covid 19.
@#GodSaveThe Queen
Londyn 13-14 maja 2020
postaram się dodać zdjęcia i linki, gdy wrócę ze szpitala.
Z Bogiem, lub jak niektórzy wolicie - bez Boga, ale działajmY!
VVVVVVVV?! OBY..