Obywatelski

P. Sztompka: Kapitał moralny, imperatyw rozwoju społeczeństwa

ilustracja: Janusz Kapusta
Teoretyk w dziedzinie nauk społecznych to zawsze postać rozdwojona. Z jednej strony obraca się w świecie abstrakcyjnych modeli, hipotez i twierdzeń, z drugiej zaś – jest obywatelem swojego bardzo konkretnego społeczeństwa, uczestnicząc w jego losach tu i teraz.


Jak pisał już Hegel, teoria społeczna pozostaje zawsze w tyle za zmieniającym się nieustannie społeczeństwem. Bywają jednak takie momenty, kiedy teoretykowi udaje się choć na chwilę dogonić swoje społeczeństwo. Wydaje mi się, że przytrafiło mi się to w mojej długiej karierze dwa razy: raz w 2007 roku, kiedy ukazała się polska wersja mojej książki o zaufaniu, a temat zaufania, zwłaszcza erozji zaufania publicznego, był centralnym wątkiem polskich debat. Teraz mam nadzieję, że uda mi się po raz drugi, gdy problem niedostatków kapitału społecznego nabiera coraz większej aktualności, a właśnie wiosną w wydawnictwie Znak ukaże się moja kolejna książka: Kapitał społeczny: teoria przestrzeni międzyludzkiej.*


Esej ten będzie więc tak rozdwojony jak jego autor. Najpierw jako czysty teoretyk zarysuję szkicowo pewien model teoretyczny dobrze funkcjonującego społeczeństwa, bogatego w pewną szczególnie ważną odmianę kapitału społecznego – kapitał moralny. Następnie – jako zatroskany obywatel – zejdę na zupełnie inny, konkretny poziom, zastanawiając się nad smutnymi losami kapitału moralnego w Polsce 2016 roku.

Dobrze znamy to hasło wypisane na sztandarach ruchu społecznego, który przyniósł nam wolność: „Nie ma Wolności bez Solidarności". To jest pewna konstatacja historyczna odnosząca się do konkretnego czasu sprzed kilku już dekad. Ale warto się zastanowić, czy między wolnością a rozumianą szeroko solidarnością nie zachodzi jakiś związek fundamentalny – nie historyczny tylko, lecz uniwersalny.


Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Radziecki sprzęt i brak śpiworów. Żołnierz opisuje, co zobaczył w wojsku: "Nie wiedziałem, że jest aż tak źle"
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"
0 0"Jak po pobiciach". Chirurg z Warszawy opisał, jak "składał" twarz 19-latka – ostrzega przed hulajnogami