Święta oznaczają dla większości z nas rodzinne spotkania przy suto zastawionych stołach, rozmowy na mniej lub bardziej istotne tematy i spędzanie czasu z najbliższymi. Nie inaczej jest w Wielkanoc, choć często zdarza się, że nie celebrujemy jej tak uroczyście, jak Wigilii.
REKLAMA
Święta Wielkanocne są moim zdaniem niedoceniane w polskiej kulturze, zdecydowanie przegrywają wyścig o wyższość z Bożym Narodzeniem. A przecież dzieje się tutaj bardzo ważna rzecz.
Dla mnie Wielkanoc to okazja do zadumy… nad sobą. Zidentyfikowania swoich słabości. Podjęcia próby walki z nimi. Ale także określenia swojego losu. Przyznam się, że nie jestem wielkim fanem podejścia bazującego na „losie”, jednak część naszego życia faktycznie determinowana jest przez nasze cechy czy pochodzenie (zarówno rodzinne, jak i kulturowe) i nie podlega szczególnej zmianie. Warto jednak dokładnie poznać siebie, swój krzyż, aby nauczyć się z nim żyć. Oczywiście powinniśmy zmieniać w sobie to, co możemy, ale należy też zrozumieć i zaakceptować fakt, że z pewnymi cechami będziemy musieli już zawsze funkcjonować.
Właśnie tego w te Święta Państwu życzę – odwagi do poznania siebie i wytrwałości w przezwyciężaniu swoich słabości.
