Psychoterapeuci w ramach swojego kształcenia zawodowego przechodzą własną psychoterapię. Często korzystają z osobistej psychoterapii także później. Badania naukowe odsłaniają, czym się kierują, wybierając dla siebie psychoterapeutę i modalność psychoterapeutyczną.
REKLAMA
Psychoterapeuci poszukując psychoterapeuty najchętniej wybierają takiego, którego ktoś im polecił lub kogo poznali osobiście. Najważniejsze dla nich jest, by był kompetentny, doświadczony i cieszył się uznaniem w środowisku. Chcą też, by był ciepły i uważny w kontakcie, otwarty, elastyczny i by nie składał wszystkiego w psychoterapii na karb przeniesienia. Preferują takich, którzy są aktywni i rozmowni podczas prowadzenia sesji. Natomiast najmniej ich obchodzi aktywność naukowa terapeuty, inaczej mówiąc, to jakim jest naukowcem. Tytuły naukowe zresztą mają się nijak do kompetencji psychoterapeutycznych i psychoterapeuci o tym wiedzą.
Terapeuci różnych orientacji najczęściej wybierali psychoterapie analityczne lub psychodynamiczne oraz humanistyczne i eklektyczne a kilkukrotnie rzadziej – poznawczą, behawioralną i systemową. Co ciekawe, ta prawidłowość dotyczyła też terapeutów poznawczych i behawioralnych. Najwierniejsi swojej orientacji terapeutycznej byli terapeuci analityczni i psychodynamiczni, co może się łączyć z tym, że własna psychoanaliza jest dla nich centralnym wymogiem szkoleniowym. Z kolei wyraźna niechęć do wybierania terapii behawioralnych, może wynikać z tego, że terapeutów mniej interesuje pozbycie się objawów, a bardziej – pogłębione rozumienie samego siebie i własny rozwój.
Psychoterapeuci najczęściej wybierali osobę tej samej płci, ale mającą większe doświadczenie.
Terapeuci różnych orientacji najczęściej wybierali psychoterapie analityczne lub psychodynamiczne oraz humanistyczne i eklektyczne a kilkukrotnie rzadziej – poznawczą, behawioralną i systemową. Co ciekawe, ta prawidłowość dotyczyła też terapeutów poznawczych i behawioralnych. Najwierniejsi swojej orientacji terapeutycznej byli terapeuci analityczni i psychodynamiczni, co może się łączyć z tym, że własna psychoanaliza jest dla nich centralnym wymogiem szkoleniowym. Z kolei wyraźna niechęć do wybierania terapii behawioralnych, może wynikać z tego, że terapeutów mniej interesuje pozbycie się objawów, a bardziej – pogłębione rozumienie samego siebie i własny rozwój.
Psychoterapeuci najczęściej wybierali osobę tej samej płci, ale mającą większe doświadczenie.
W przypadku psychoterapeutów szewc chodzi w butach i wie, jakie buty najlepiej sobie obstalować. Wybierając psychoterapeutę warto to wziąć pod uwagę.
Tekst linka
Tekst linka
