Jan Guillou
Pomiędzy czerwienią a czernią
Trzeci tom serii Złoty wiek
Jan Guillou Pomiędzy czerwienią a czernią Trzeci tom serii Złoty wiek Wydawnictwo Sonia Draga

Skandynawska literatura powoli podbija nasz rynek. Nic dziwnego, lubimy czytać literaturę lekką i przyjemną. Pragniemy odpoczynku, a książki pisarzy szwedzkich nam go zapewniają. Niektórzy skandynawscy pisarze przemycają w swoich książkach pewne zapomniane wartości uniwersalne, takie jak pracowitość, lojalność czy rodzinna solidarność, z jednoczesnym potępieniem ksenofobii i niezasłużonego poczucia wyższości. To tych pisarzy należy Jan Guillou.

REKLAMA
Historia, którą mamy okazję przeczytać zaczyna się na początku XX wieku. W 1901 roku trzej młodzi Norwedzy kończą studia techniczne. Z tytułami inżynierskimi mogą ruszyć na podbój świata. Ich młodość, talent, dyplomy prestiżowej uczelni czynią ich łakomym kąskiem dla przyszłych pracodawców. Jest tylko jedno ale…. Chłopcy mają moralny dług do spłacenia. Swoje wykształcenie zdobyli dzięki norweskiej organizacji dobroczynnej. Powinni więc odpracować swoje wykształcenie przy budowie kolei łączącej całą Norwegię.
Życie jednak nie jest proste i czasami stawia przed ludźmi różnorakie pułapki. Również bracia Lauritzenowie padli ofiarą kapryśnego losu, który postanowił rozrzucić ich po świecie. Moralne zobowiązanie będzie musiał spłacić najstarszy z braci Lauritz, średni z braci będzie budował koleje w niemieckich koloniach w Afryce, zaś najmłodszy stanie się brytyjskim playboyem. Po latach, dzięki kapitałowi zbitemu w Afryce, udaje się braciom zbudować rodzinną fortunę, czyniąc ich jedną z najbardziej bogatych rodzin w całej Skandynawii i liczącej się, co do bogactwa rodzin w Europie.
Jednak i wtedy bracia nie będą działać razem. Młodsi bracia Lauritzenowie wybierają Berlin, jako miejsce swego zamieszkania, gdzie obserwować będą narodziny nazizmu. Jeden z nich, Oscar, bohater walk w Afryce, będzie z przerażeniem obserwować fascynację swego bratanka nazizmem, najmłodszy, Sverre, może czuć się szczególnie zagrożony przez nazistów. Jakie będą losy rodziny Lauritzenów, jaki będzie wybór młodego Haralda, zafascynowanego wielkimi Niemcami? Tego, z szacunku dla czytelników nie będę zdradzać.
Cała seria Jana Guillou nie należy z całą pewnością do dzieł wybitnych. Ot, jest to przyjemna w lekturze seria czytelnicza, przy której można odpocząć, która nie zmusza do myślenia, przemycając jednocześnie pewne wartości. Z pozoru jest to tylko historia trzech ludzi, którzy dzięki pracowitości, szczęściu i wspólnym działaniu dochodzą do fortuny. Ta pozorna ocena jest jednak niesprawiedliwa. Guillou opisuje obyczajowość dwudziestego wieku, realia życia w Niemczech, Szwecji, Wielkiej Brytanii i niemieckich koloniach w Afryce tworząc tym samym swoisty paradokument epoki. Obok opisu miłosnych rozterek i ciężkiej, często niewdzięcznej pracy, przemyca nam treści antywojenne, nastrajając czytelnika negatywnie do wszelkich przejawów ksenofobii, poczucia wyższości i obnażania się z bogactwem. Złoty wiek, bo taki jest wspólny tytuł całej serii kończy się 31 sierpnia 1939 roku. Tego dnia w dalekiej Polsce wybucha wojna, tego dnia Lauritz Lauritzen ponosi spektakularną klęskę biznesową. Od tego dnia nic już nie będzie takie samo.
Na koniec dodam, że mogę z całego serca polecić lekturę Złotego wieku wszystkim przemęczonym pracą. Intensywny wysiłek umysłowy wywołuje głód takich właśnie książek. Książek, przy których można odpocząć, a po ich lekturze wpaść w zadumę.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?