Carlos Fuentes
Nietzsche na balkonie
Carlos Fuentes Nietzsche na balkonie Świat książki

Wyobraźmy sobie, że oto na sąsiednich balkonach siedzą Carlos Fuentes i Fryderyk Nietzsche. Z takiego spotkania może wyniknąć tylko interesująca rozmowa.

REKLAMA
Fryderyk Nietzsche. Filozof kłopotliwy i trudny do zrozumienia. Negacja wolnej woli, moralność pana i moralność niewolnika, wola mocy, nadczłowiek. Istota jego filozofii tak daleka od chrześcijańskiej wykorzystywana była do usprawiedliwiania niecnych uczynków. Wyobraźmy sobie, że dziś, po latach od publikacji filozofii Nietzschego, boski Fryderyk wraca na ziemię i zaczyna obserwować w jaki sposób pojmowane są jego słowa. Czy nie powinna zakraść się choć cień wątpliwości? Czy nie powinien podzielić się nimi choćby z przypadkowym słuchaczem?
Motywem przewodnim rozmowy jest słynne zdanie „Bóg umarł”. Jeśli tak się stało to jedynym mechanizmem powstrzymującym człowieka przed czynieniem zła jest jego moralność, ta moralność ukształtowana wychowaniem i przebywaniem w określonym otoczeniu. Skoro tak jest to kaganiec religii może być stosowany jedynie dla ludzi, których moralność należy do moralności niewolniczej. Moralność panów, czyli moralność dobra nie wymaga dodatkowego straszaka w postaci wiecznego potępienia. Jak jednak rozpoznać człowieka, którego moralność jest niewolnicza? Dlatego na każdej stronie postawione jest, choćby między wierszami, pytanie : „czy Bóg faktycznie umarł?”
Zetknięcie poglądów filozofa z rzeczywistością musi być bolesne. Dlatego rozmowa Nietzschego z Fuentesem jest nie tylko filozoficzną dywagacją, ale pochyleniem się z troską nad człowiekiem i jego słabościami. Człowiek zasługuje na dobro, opiekę i ratunek. Ale czy każdy? Czy wolno ratować np. takich zbrodniarzy jak Hitler?
A tak naprawdę to czy nie jest to tak naprawdę rozmowa Fuentesa z samym sobą? A zresztą, ona jest i tak ciekawa.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?