
To nie był najszczęśliwszy dzień dla Miguela Gensana. Pogrzeb przyjaciela nigdy nie jest przyjemny. Wprawdzie czekała go kolacja z piękną dziewczyną i perspektywa spędzenia z nią nocy. Nasz bohater wprawdzie wie, że dziewczynie chodzi o rozmowę o zmarłym, liczy jednak, że dobra kuchnia i wyborne wino ułatwią zmianę zainteresowań dziewczyny. Nie wie jednak, że czeka go jeden z najtrudniejszych wieczorów w życiu.
REKLAMA
Czy wróciliście kiedyś w miejsce, które było wam drogie, z którym wiązały was wspomnienia, a które zmieniło się diametralnie? Czy z waszego domu rodzinnego uczyniono miejsce publiczne, gospodę, restaurację czy klub? Czy doświadczyliście tego okrutnego poczucia, że to, co było kiedyś drogie i pielęgnowane zostało zbrukane przez zmiany lub zaniedbanie? Bezsilność i chęć ucieczki, tylko to czuje powracający w zmienione, niegdyś piękne i magiczne miejsce, jedyną zaś bronią jest schowanie łez, które same napływają do oczu i ułożenie fałd skóry na twarzy, by smutku nie było widać.
Restauracja, w której Miguel miał zamienić się w świetnego podrywacza był jego domem rodzinnym. Rodzina naszego bohatera zamieszkiwała go przez dwieście lat, przez ten czas zbudowano klimat, w którym niepodzielnie panował duch muzyki i literatury, teraz zaś, w niegdysiejszej, pyszniącej się wieloma tomiskami, bibliotece podawane są specjały kuchni katalońskiej i tylko mury oraz rosnące przed nimi drzewo pozostały takie same.
Nic dziwnego, ze nasz bohater w tej scenerii zaczyna się rozklejać. Bombardujące go wspomnienia uświadamiają Miguelowi, że jest nieudacznikiem. Stracił szansę na wygodne życie, stracił dom rodzinny, nie udało mu się zostać wielkim rewolucjonistą walczącym z reżimem Franco, wreszcie nie napisał planowanej wielkiej powieści i nie ułożył sobie życia osobistego. Kolacja zamienia się w koszmarną auto wiwisekcję życia, czytelnik sam życzy bohaterowi, by ten dzień wreszcie się zakończył obojętnie czy w ramionach kobiety czy z butelką mocnego alkoholu w garści.
Przyznam, że nie potrafiłem spokojnie czytać tej książki. W Cieniu eunucha, książki z elementami autobiograficznymi, znajdujemy wszystko to, co jawi się koszmarem każdego mężczyzny w średnim wieku. Próbuję porównać tę książkę z innymi, które wyszły spod pióra Cabre. Jednak tego nie da się zrobić. Czy jest, jak przekonuje wielu krytyków, najlepszą książką tego katalońskiego pisarza? Z pewnością pozostawia inne wrażenie niż te pozostałe i choćby z tego względu należy ja przeczytać, nie pogardzając naszym bohaterem, ani nie krytykując jego życiowych wyborów.
Każdy bowiem musi przeżyć życie na własny rachunek i z odwagą je ocenić.
