Nadia. Więzień Putina
Nadia. Więzień Putina Wydawnictwo Od deski do deski

Jeszcze kilka lat temu nikt z nas nie słyszał o jej istnieniu. Dziś jest symbolem Ukrainy walczącej o wolność i integralność terytorialną. Stała się chodzącą legendą, kiedy dowiodła niezłomności charakteru i godnej uznania postawy przed sądem rosyjskim. Nadia Sawczenko….

REKLAMA
Zaznaczę od razu. Książka ta na pewno nie wejdzie do klasyki światowej literatury. To po prostu relacja spisana przez prostego żołnierza, językiem prostym, czasami wulgarnym, przez narastające pisaniem emocje. Książka pisana przez głodującą Nadię w celi rosyjskiego więzienia, pisana po to, by nie oszaleć, by zająć czymś myśli, by zapomnieć o głodzie i stresie.
Właściwie książka składa się z dwóch niezależnych części. Pierwsza to historia porwania Nadii, jej procesu i głodu. Część ta pełna jest oskarżeń ukraińskiego rządu o wieloletnie zaniedbania w wyposażaniu i szkoleniu armii. Druga, to historia życia dziewczyny, która pragnęła latać i służyć własnemu krajowi, wbrew utartemu schematowi o roli kobiety w tradycyjnej rodzinie i tradycyjnej armii. Z obu części wyłania się obraz kobiety, z którą możemy się nie zgadzać, której byśmy pewnie nie polubili jako człowieka, ale którą każdy z nas będzie szanować. Determinacja i upór w dążeniu do celu, jakim była służba, uczestnictwo w ukraińskiej misji w Iraku, wreszcie niezłomna postawa przed sądem, która to postawa ośmieszyła Rosję i zrobiła więcej dla promocji ukraińskiej sprawy, niż jakakolwiek deklaracja polityczna, musi budzić szacunek, nawet wśród osób, które nie pałają do Ukraińców sympatią.
Można więc zapytać po co sięgnąłem po tę książkę. Czy musiałem koniecznie uzyskać od Nadii potwierdzenie winy władz Ukrainy? Czy musiałem uzyskać potwierdzenie jej twardego charakteru? Nie, obie te kwestie były dla mnie jasne. Po prostu wydanie książki zbiegło się z apelem Nadii Sawczenko o pojednanie, prośba o wybaczenie krzywd z rzezi wołyńskiej. Książka miała pomóc w ocenie szczerości naszej bohaterki, na ile polityczne wyrachowanie miało wpływ na jej decyzję. Nadia Sawczenko musi rozumieć, że brak pojednania leży w interesie Moskwy, która konflikt ten może rozgrywać na własne sposoby. Również musi sobie zdawać sprawę, że pojednanie jest niezbędne dla strony ukraińskiej i warunkujące wręcz przyszłą egzystencję narodową.
Wydaje się, że Sawczenko rozumie jeszcze jedną kwestię. Pojednanie to konieczne jest również dla Polski. To Polska musi zadbać o kordon państw, które będą oddzielać nasz kraj od Rosji, a także by mieć zarówno z ich rządami, jak z Rosją jak najlepsze stosunki.
W przeciwnym wypadku Rosja szybko odbuduje swą polityczną potęgę.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?