Laurence Yep i Joanne Ryder "Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi"
Laurence Yep i Joanne Ryder "Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi" Wyd. IUVI

REKLAMA
Panna Drake właśnie straciła swoją przyjaciółkę Kudłatą i chciałaby mieć teraz święty spokój. Właśnie, chciałaby mieć, bo do jej życia bezpardonowo wkracza Winnie, siostrzenica Kudłatej. A do tego myśli, że panna Drake została jej pupilkiem. Jakim cudem wydaje jej się, że to ludzie wychowują smoki, a nie na odwrót.
Tak więc próbując przekonać nieznośną dziewczynkę, że jest inaczej, nieumyślnie wpakowuje je obie w kłopoty. Teoretycznie nie jest to takie trudne, no ale zupełnie jest nieoczekiwane. A zatem choć wolałaby siedzieć w samotności i popijać swoją ulubioną smoczą herbatę, musi raz z Winnie latać po całym mieście i próbować opanować uwolnione magiczne stworzenia.
„Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi” to książka przeznaczona już dla małych dzieci – wydawca określił granicę wiekową na czwarty rok życia, ale de facto już i dla młodszych powinna być ona odpowiednia.
Każdy z piętnastu rozdziałów rozpoczyna się krótką poradą dla smoka, który zamierza wychować sobie człowieczego pupila. Rady są krótkie, nieraz zabawne i przypominają –celowo – porady dla właścicieli psów czy kotów – a zatem jest szansa, by dzieci oprócz rozrywki nauczyły się [bo może coś wyniosą z tego i zapamiętają], jak zajmować się zwierzętami. Mamy zatem – dzięki świetnemu pomysłowi pań Yep i Ryder – i element edukacyjny.
Książka jest stosunkowo krótka, do tego posiada duże literki, dzięki czemu trochę starsze dzieci będą mogły samodzielnie poczytać o przygodzie Winnie i panny Drake. A dodatkowo uwagę pociech przyciągną ilustracje zamieszczone przy każdym rozdziale. Nie są one duże, ale na tyle ładne, że umilą czytanie.
Sama historia też jest ciekawa, choć bardziej pasowałaby na odcinek jakiegoś serialu czy na przygodowy film familijny. Takie wrażenie robi praktyczny brak opisów i wypełnienie całej powieści kolejnymi zdarzeniami – coś za coś. Dzięki temu książka jest krótsza i da się ją przeczytać jednego wieczora – albo też umilić nią piętnaście innych – no ale też znacznie szybsza. I o ile młodszy czytelnik tego nie zauważy, o tyle dorosły szybko straci rachubę i zdziwi się tej pędzącej na łeb, na szyję fabule i lekko nierównemu rozłożeniu zdarzeń.
„Poradnik dla smoków. Żywienie i wychowanie ludzi” będzie przyjemną lekturą dla wszystkich małych czytelników. Oprócz ciekawego pomysłu książka broni się ilustracjami. To miła fantastyka dla najmłodszych, a poza tym ma smoka – a smoki, jak wiadomo, są najlepsze.
Marta Kraszewska

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?