Eli Barbur, Krzysztof Urbański
Właśnie Izrael
Gadany przewodnik po teraźniejszości i historii Izraela
Eli Barbur, Krzysztof Urbański Właśnie Izrael Gadany przewodnik po teraźniejszości i historii Izraela Poradnia K

Izrael. Centymetrowe mocarstwo atomowe, którego powierzchnia porównać można z obszarem Lubelszczyzny. Kraj kontrastów, gdzie obok siebie mieszkają ludzie o odmiennym stylu życia. Rzeczywista demokracja, w której nie uchwalono jeszcze konstytucji. Kraj, w którym nie ma ślubów cywilnych, za to istnieje niespotykana tolerancja wobec mniejszości seksualnych. Malutkie miejsce pod słońcem….

REKLAMA
Kraik wyglądający jak przecinek, w którym wszystko zostało tak naprawdę stworzone z niczego. Te słowa mogą zabrzmieć nieco pogardliwie, jednak wypowiadane przez Eliego Barbura niosą za sobą pewne przesłanie. Izrael, państwo, które miało być ojczyzną wszystkich Żydów na świecie, którego idea powstania narodziła się w chwili, gdy jasnym się stało, że pogromy rodem z Kiszyniowa mogą być powtarzane w każdym zakątku Europy. Izrael miał scalić rozproszonych w diasporze Żydów, o odmiennej kulturze czy nawykach i zwyczajach wyniesionych z drobnych ojczyzn, w jeden naród. Stąd właśnie hora, narodowy taniec przejęty z kultury rumuńskiej, czy Hatikva, melodia Dworzaka…
Naszym przewodnikiem po współczesnym Izraelu jest Eli Barbur, marcowy emigrant, który stał się zagorzałym syjonistą, izraelskim patriotą, nazywający z rozrzewnieniem Polskę mianem Starego Kraju. Droga naszego Przewodnika do nowej ojczyzny wiodła przez Danię, z której wyjechał, kiedy jasnym dla niego się stało, że kulturowo do Warszawy bliżej mu będzie właśnie z Tel Aviwu. Eli należy do tych ludzi, z którymi można się nie zgadzać, można się kłócić, warto ich jednak wysłuchać. Dlatego daruję Eliemu jego dość krytyczne spojrzenie na prozę Etgara Kereta. Każdemu z nas może się podobać literacko coś zupełnie innego, mimo uszu puszczam dość pogardliwe stygmatyzowanie oponentów mianem „lewactwa”, w jego przekazie ważne jest bowiem zupełnie coś innego.
Przede wszystkim Barbur opisuje Izrael takim, jaki jest. Bez niedomówień, nie tworząc wyidealizowanego kraju i nie kreując szklanych domów. Wszak to Dawid Ben Gurion twierdził, że skoro w normalnych krajach istnieje przestępczość to i takowa powinna być w Izraelu, zaś na widok przechadzających się pań lekkich obyczajów, miał powiedzieć, że oto kraj powoli staje się normalny. Czytając te książkę otrzymamy więc niezakłamany, choć przedstawiany z prawicowego punktu widzenia obraz kraju, w którym zasiedlenie domu może być przyczyną międzynarodowej debaty, kraju, który od początku swego istnienia nie zaznał dnia prawdziwego pokoju, w którym wewnętrzne bezpieczeństwo jest priorytetem każdego premiera, a służba wojskowa to zaszczyt. Wreszcie to kolejny kraj, w którym prawica zdobywa coraz większe poparcie, zaś pochodzący z osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu oficerowie zajmują coraz więcej prestiżowych stanowisk w wojsku.
A może powiedzmy inaczej…. To kraj, w którym jeszcze sto lat temu królował piasek, a dziś mogą tu żyć ludzie?

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?