O autorze
Ekonomista z zawodu, a mol książkowy z wyboru.

Rozświetlona jama

Max Blecher
Rozświetlona jama
Dziennik sanatoryjny
Max Blecher
Rozświetlona jama
Dziennik sanatoryjny Wydawnictwo Książkowe klimaty
Studium bólu. Tym jedynym określeniem można nazwać tę książkę. Zapis cierpień umierającego człowieka, obserwacja własnego i obcego bólu, satysfakcja z możliwości zdawania cierpień, a wszystko to opisane w przerażający wręcz sposób. Tak mogą pisać tylko wielcy pisarze.



Przyznam się od razu do tego, że zarówno lektura tej książki, jak i pisanie o niej, wywołują ból duszy. Lektura o umieraniu, bólu i obserwacji cierpień innych musi pobudzać empatię. Umierający, przykuty do łóżka młody mężczyzna, zabija czas sporządzając zapiski. W taki oto sposób powstaje unikalny zapis wędrówki po sanatoriach. Lektura czegoś takiego zawsze będzie powodować ból, a jednocześnie przykuwać do fotela.

Jak już napisałem, w książce dominuje ból, ból fizyczny. Cierpienie pacjenta w czasie zabiegów, opisane dosadnie, bez metafor, bez uwzniośleń, bez żadnego retuszu. Ból u Blechera jest czynnikiem zrównującym ludzi. Każdy przeżywa go tak samo, bez względu na status materialny czy pochodzenie. Ból wyostrza zmysły obserwacyjne i wywołuje u przeżywającego pragnienie zadawania bólu innym. Jeśli nie sposób zadać go w sposób fizyczny, to można zadać go psychice drugiego człowieka i czerpać z tego przyjemność. Nic bowiem nie sprawia takiej satysfakcji, jak świadomość i możliwość obserwacji efektu swoich działań. Unieruchomionemu człowiekowi pozostaje tylko rola obserwatora. A w obserwacji otoczenia, Blecher jest mistrzem.

Wielu określa tego pisarza mianem „rumuńskiego Schulza”. Pochodzenie i filozoficzne podejście do otaczającej rzeczywistości pozwalają nam na takie analogie. Jednak po bliższym zapoznaniu się z twórczością obu pisarzy, nie zgadzam się z tą tezą. Blecher jest dosadny, nie idzie metafory w opisie rzeczywistości, wykorzystuje tylko swoją wyobraźnię do opanowanie rzeczywistości i czyni to po mistrzowsku, a studium bólu, który właśnie przeczytałem, na długie lata pozostanie w mojej pamięci.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...