Pamela "Cupcakes" Wood
Charles Bukowski
Wspomnienia Scarlet
Pamela "Cupcakes" Wood Charles Bukowski Wspomnienia Scarlet Wydawnictwo Replika

Kim był Charles Bukowski wie chyba każdy, kto choćby pobieżnie interesował się amerykańską literaturą. Kim natomiast, u licha, jest Pamela Wood i co miała wspólnego z Hankiem? Tak, drogi czytelniku…. To Tammie z Kobiet i Scarlet z jego wierszy. Bukowski oczami dawnej kochanki? Perspektywa lektury tej książki wydaje się być interesująca.

REKLAMA
To miał być na samym początku przelotny romans, oderwanie Bukowskiego od wspomnień o toksycznym związku z Lindą. Pamela wkroczyła w jego życie, kusząc go swoją figurą (jak się potem okazało, był to jej jedyny atut życiowy) i pozostała z nim przez dwa lata. Kilka lat temu, późniejsza Tammie ze zbioru Kobiety, postanowiła zdyskontować tamte dwa lata, opisując je we wspomnieniach, słusznie sądząc, że wielbiciele Autora „Z szynką raz” sięgną po tę pozycję. Oczywiście nasza Tammie (dla uproszczenia pozwolę sobie zachować terminologię Buka), pisze swoje wspomnienia z własnej perspektywy, perspektywy dwudziestolatki zauroczonej ponad pięćdziesięcioletnim mężczyzną. Zaiste ciekawe jest to spojrzenie. Nasza Autorka dostrzega różnicę pomiędzy Hankiem trzeźwym, a pijanym. W tym drugim dostrzega raczej zazdrosnego, aż do szału mężczyznę, widzącego w każdym innym mężczyźnie potencjalnego rywala. Ten zarzut ze strony Tammie zrozumie każdy, kto sam siebie wyobraźni w takiej relacji. Cokolwiek byśmy powiedzieli o naszej Autorce, to musimy przyznać, że potrafiła zrobić wrażenie, przynajmniej to pierwsze, na mężczyznach. Czy więc pod nadmiernym eksponowaniem szału Bukowskiego nie kryje się usprawiedliwienie zakończenia związku? Tego prawdopodobnie się nie dowiemy. Nasz wielki Buk otworzył przed Tammie wrota nieco innego świata. Odczyty, spotkania, wieczory w klubach, które stały przed nim otworem, nie przywiązując wagi do jego abnegackiego stylu życia. Inny świat dla dawnej kelnerki, która opisała go jako faceta w brudnych gaciach, rozpoczynającego każdy dzień od rzygania. Istna historia skrzywdzonej przez los dzierlatki, która wpadła w łapy satyra. Na koniec samej książki otrzymujemy porcję zarzutów o sportretowanie jej w tomiku Kobiety, z których wnosić możemy, że tylko płeć piękna ma prawo do własnej oceny.
Fani Bukowskiego będą więc zawiedzeni. Tammie konsekwentnie przecenia swoją rolę w życiu Buka, przypominając tym samym pewną naszą rodaczkę, która po spędzeniu nocy z Leonardem Cohenem i zaopatrzona w certyfikat poświadczający ten fakt (nasz boski Leo przez pewien czas dopuszczał się tej ekstrawagancji), organizowała sobie spotkania autorskie w naszym kraju, próbując tą jedną nocą zaistnieć w świecie literackim. Ponadto książka pisana jest irytującym językiem, właściwym wielbicielom opowiastek o Kopciuszku, co pogłębiło mój zawód. Niemniej jednak książka warta jest lektury, choćby dla przypomnienia wiersza z tomu Noc waniliowych myszy….
Kurwy powinny unikać wielkich poetów
I na odwrót